Pędzelkiem
Moich włosów,
Namaluję
Najmilszą pieszczotę.
Powolne
Pociągnięcia
Za uszami,
W kolorze dreszczu.
Nieśmiałe
Pacnięcia
Wzdłuż szyi,
O barwie
Gęsiej skórki.
Obszerne
Smagnięcia
Na ramionach,
W odcieniu
Fali rozkoszy.
I tylko ust
Nie namaluję.
One
Już dawno,
Pokryte wilgocią,
Najzdolniejszego malarza-
Języka.
Aweyden w podróży - Santiago de Compostela
-
23.07. DZIEŃ XIX A Salceda-Santiago de Compostela
Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem
wiary w Syna Bożego, który umi...
4 dni temu

2 komentarze:
Echh...ta piosenka zawsze sprawia ze mi smutno... xD Ladne obrazki zamieszczasz ;) Pozdrooo.
lubię Anie Dąbrowską...
Prześlij komentarz