Malarka.

Pędzelkiem
Moich włosów,
Namaluję
Najmilszą pieszczotę.

Powolne
Pociągnięcia
Za uszami,
W kolorze dreszczu.

Nieśmiałe
Pacnięcia
Wzdłuż szyi,
O barwie
Gęsiej skórki.

Obszerne
Smagnięcia
Na ramionach,
W odcieniu
Fali rozkoszy.

I tylko ust
Nie namaluję.
One
Już dawno,
Pokryte wilgocią,
Najzdolniejszego malarza-
Języka.

2 komentarze:

Deathina pisze...

Echh...ta piosenka zawsze sprawia ze mi smutno... xD Ladne obrazki zamieszczasz ;) Pozdrooo.

Goś pisze...

lubię Anie Dąbrowską...