Kłamca?

Kłamię.
Sprytnie oszukałam.
nawet samą siebie.
Zakładam maskę
gram. Parszywy teatr.
Dziurawa scena.

Znakomita rola.
Kończę sztukę. Oklaski.
Kurtyna w dół.
Przegrałam wszystko.
Szukam ujścia
uczuć.
Zamykam za sobą wszystkie drzwi.

Człowiek istota stadna. Poszukuje ludzi, towarzystwa. A ja się do tego nie nadaję. Ja wolę moją samotnie. Nie, nie jestem typem buntownika (chociaż może). Lubię towarzystwo ludzi, ale tylko pod jednym warunkiem: że sama sobie tych ludzi dobieram. Nie broń Boże, nigdy nie szufladkowałam nikogo. Poprostu są tacy z którymi najzwyczajniej w świecie nie mam ochoty spędzać i poświęcać im czasu. Ile to się nieraz muszę natrudzić, żeby komuś coś przykrego nie powiedzieć. Należe do osób bardzo szczerych stąd ta moja skłonność do stwarzania sobie  problemów. Lubię tylko jasne i klarowne sytuacje. Bez niedomówień.