Ach, bezwstydna!













Wyspą mych pragnień Twoje ramiona
Gdy mnie otulasz nimi stęskniony
Pospiesznie kradnąc z ust pocałunek
Cichutko wiodąc w ogród wyśniony.

Kwiaty w nim kwitną naszych fantazji
Po łuku tęczy biegną Twe dłonie
Rozpalasz zmysły ogniem rozkoszy
Już cały ogród miłością płonie.

Twe pocałunki chłodzą me ciało
Kołyska czule buja marzenia
Znów się zatapiam w Twoje ramiona
Wtulona tęsknie – po kraj spełnienia.

10 komentarzy:

Emma pisze...

Wyspą mych pragnień Twoje ramiona pięknie, słodko :-)
bardzo mi się podoba rytmika tego wiersza :-)

Holden Caulfield pisze...

Kołyska ma prawo kołysać marzenia

Maurycy pisze...

Dobry wieczór Aniu :)

el pisze...

pomarzymy..

Anonimowy pisze...

hej- dot. "po drugiej stronie salvadora"- piszesz że talent jest- ale nie wiem dlaczego- treści spisane nie są wymyślone tylko wyśnione- jedyna trudność to może przełożyć to na literki- i widzę , że to Ty właśnie masz talent(literacki)pozdrawiam- salvador

Kopacz pisze...

Recepta na literacki sukces: Wybraniec powinien cały czas mocno trzymać w objęciach Poetkę czyli autorkę tych wierszy.

Piotr pisze...

Ach, delikatna :)

czarodziejka pisze...

Anja, pięknie piszesz, masz talent dziewczyno...

Anonimowy pisze...

mmm wyczarowujesz tutaj prawdziwe poematy :) dziękuję :)

Anja. pisze...

o bardzo dziękuję za komentarze, kolejna porcja rozpusty :)