
Wejdź - Zapraszam Miły do mojego ogrodu.
Przedstawię Cię róży - pierwszej z najpiękniejszych,
tej, wyczarowanej szmaragdami nadziei,
tęsknotami zmierzchów - samotnic najsmutniejszych.
Spójrz, pokorny ukłon składa dumnym rozkwitem.
Gestem uniżenia - zaprasza przyzwoleniem...
Pieści marzeniami, zapachem, aksamitem,
tajemnic odkryciem, wnętrza udostępnieniem…
Rozgarnij jej płatki jednym, szybkim dotykiem,
tak, by pozostała wilgoć rosy błyszcząca,
niczym łza na palcach, zakrzepły kryształ soli,
radość i boleść brylantami się skrząca.
Wyciągnij dłoń. Sięgnij. Mów głośno, z zachwytem.
Zatop w jej sercu pożądliwe spojrzenie.
Obnażaj pieszczotą, by sycić wzrok widokiem,
jak rodzi się rozkosz, w spełnieniu pragnienie...
A może zapragniesz poznać jej wilgoci smak,
zbliżeniem ust swoich, muśnięciem, żaru tchnieniem?
Skosztuj. Zrób to. Może już nigdy nie będziesz chciał,
opuścić ogrodu? Niech rozkwitnie - spełnieniem...