Zaklęta












śniłam, że jesteś
rzeźbiarzem artystą,
a ja materią
uległą – pomysłom.

jak to się stało?
już nie pamiętam,
w finezję dłoni
zostałam zaklęta.

całą maestrię
wziąłeś poetom,
z rozkoszą poczułam,
że jestem kobietą.

co noc obsesyjne
się tulą nastroje,
że to, co stworzyłeś
jest tylko twoje.

6 komentarzy:

Holden Caulfield pisze...

piękne foto, piękny wiersz. GRATULUJĘ!, Anju:)

marcinsen pisze...

Choć jestem wybredny jeśli chodzi o poezję, to też uważam, że ten wiersz jest świetny. Wspaniale ujęłaś naturalne oddanie się kochającej kobiety zakochanemu mężczyźnie. Jak za dawnych, dobrych czasów:)

Zeruya pisze...

Pięknie zaklęłaś słowa
finezyjnie stukając w klawisze :)

Latarnik pisze...

Płynnie i gładko przeczytałem ten obraz... Świetny wiersz!
Zdjęcie też - jak zwykle:)

Ania Dąbrowska pisze...

nic więcej nie mogę powiedzieć jak tylko przytaknąć moim poprzednikom. Twoje wiersze czyta się lekko i stanowią one w jakiś niezwykły sposób cudowną całość. pozdrawiam. :)

Emma pisze...

Anju!
to wszystko prawda co oni wcześniej napisali, piękny!
ma rytm, ma lekkość i wdzięk. piękny!! coraz lepiej piszesz :-)strach pomyslec, co będzie za kilka lat!