<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484</id><updated>2012-02-16T15:04:23.819+05:30</updated><category term='I'/><category term='Podjęłąm'/><title type='text'>najgorszy czas w życiu to czas przeszły niedokonany. pięknie pisać ale i pięknie żyć.</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>127</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-3679333208358455134</id><published>2010-09-19T21:29:00.005+05:30</published><updated>2010-09-19T21:39:02.845+05:30</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/TJY1c3peEBI/AAAAAAAAAJw/F-McmSRMgGw/s1600/2827.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/TJY1c3peEBI/AAAAAAAAAJw/F-McmSRMgGw/s320/2827.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5518657163479617554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mija kolejny tydzień. Razem. Jest mi/nam dobrze. Cieszę się z tego co jest, nie wymagam za dużo, może powinnam? Cieszę się każdym dniem i każdą chwilą. Chciałabym Ci podziękować. Czasami nie umiem pewnych rzeczy wyrazić słowami. Dużo łatwiej jest okazać sercem. Nie, niczego nie żałuję. Najważniejsze, że mam to o co tyle walczyłam, tak walczyłam. Dla mnie to była walka. Walka z nią. Nie, nie o Ciebie. Ale o własne, szczere uczucie, o miłość, bezpieczeństwo, troskę, Wygrałam, ale czy aby było warto? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiesz że zaraz zacznę tęsknić, bo skończy się ten sen. I chce czuć to ciepło zawsze. I mogę z Tobą milczeć. Wiesz otworzyłam się przed Tobą, jak przed nikim innym. I mogę stać oddychać i nic więcej tylko czuć puls.Bo dziś jest dziś, a Ty jutro będziesz tu znów. Jutro nie zastąpi mi nic kilku prostych słów. I będę wierzyć w nie, dopóki płyną z Twoich ust. Bo potrzebuje Ciebie tu i tylko z Tobą przez ten świat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprawianie poduszki, czy przekręcanie się z boku na bok nie pomoże. Tutaj potrzebne jest Twoje "dobranoc".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-3679333208358455134?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/3679333208358455134/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=3679333208358455134' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3679333208358455134'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3679333208358455134'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2010/09/mija-kolejny-tydzien.html' title=''/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/TJY1c3peEBI/AAAAAAAAAJw/F-McmSRMgGw/s72-c/2827.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-1596231859472588388</id><published>2010-09-12T20:18:00.007+05:30</published><updated>2010-09-12T20:31:40.966+05:30</updated><title type='text'>Powroty są trudne.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/TIzrOzpxxTI/AAAAAAAAAJo/MhF7LczD6IQ/s1600/18803.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 201px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/TIzrOzpxxTI/AAAAAAAAAJo/MhF7LczD6IQ/s320/18803.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5516042283238147378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powracam, odradzam się. Rodzę się na nowo, wciąż z tą samą niewinnością dziecka. Idzie kolejny dzień - towarzyszy mu wiara i nadzieja. Czasami zdarza mi się zapomnieć, bo zbyt dobrze się to tego nie przyzwyczaiłam, wtedy wraca żal, obawy i strach. Nie wiem gdzie jest problem tego uczucia. Jestem mistrzem w tworzeniu nowych problemów. Boję się, ale czego? To już ponad rok, powinnam być szczęśliwa (co to w ogóle znaczy, to pojęcie cholernie względne!) przynajmniej On wymaga, abym &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;była&lt;/span&gt; szczęśliwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Namiętność sprawia, że przestajemy jeść, spać, pracować. Burzy nasz spokój. Obraca wniwecz całą przeszłość. Nikt nie lubi, kiedy jego świat rozsypuje się na kawałki. Dlatego ludzie zwykle starają się przewidzieć zagrożenie i go unikać, bo dzięki temu udaje im się podeprzeć kruchą konstrukcję, która i tak ledwo stoi. To inżynierowie minionych spraw. Są tacy, którzy postępują inaczej: rzucają się na oślep w wir namiętności, w nadziei że ona rozwiąże wszystkie problemy. Składają na barki innych całą odpowiedzialność za własne szczęście i całą winę za ewentualne niepowodzenia. Są rozdarci między euforią, bo przydarzyło im się coś cudownego, a rozpaczą, bo jakieś niespodziewane zdarzenie wszystko zniszczyło. Bronić się przed namiętnością, czy ślepo jej ulec? Co jest mniej niszczycielskie? Nie wiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego swoje życie opisuję na przykładach?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-1596231859472588388?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/1596231859472588388/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=1596231859472588388' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1596231859472588388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1596231859472588388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2010/09/powracam-odradzam-sie.html' title='Powroty są trudne.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/TIzrOzpxxTI/AAAAAAAAAJo/MhF7LczD6IQ/s72-c/18803.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2995168071328300261</id><published>2009-09-13T02:41:00.002+05:30</published><updated>2009-09-13T02:46:10.330+05:30</updated><title type='text'>Tęsknie.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SqwPhlH3zZI/AAAAAAAAAJY/kyzQacuPzzQ/s1600-h/x.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SqwPhlH3zZI/AAAAAAAAAJY/kyzQacuPzzQ/s320/x.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5380692724376128914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mam na myśli błogie&lt;br /&gt;rąk błądzenie&lt;br /&gt;zapach oddechu&lt;br /&gt;i jedwab warg&lt;br /&gt;dotyk włosów&lt;br /&gt;na mych udach&lt;br /&gt;chłód wiatru tańczącego&lt;br /&gt;z wilgocią pleców&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;gdzie jesteś rozpustny&lt;br /&gt;panie mych oddechów&lt;br /&gt;kiedy w sennej stacji&lt;br /&gt;wsiądziesz w wagon&lt;br /&gt;mej realności&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czekam na ciebie wśród&lt;br /&gt;kamienic pustostanu&lt;br /&gt;w uschniętym badylu&lt;br /&gt;dawno nie podlewanych donic&lt;br /&gt;w tęsknocie palców rozedrganych&lt;br /&gt;pościelą twoich pleców&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2995168071328300261?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2995168071328300261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2995168071328300261' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2995168071328300261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2995168071328300261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/09/tesknie.html' title='Tęsknie.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SqwPhlH3zZI/AAAAAAAAAJY/kyzQacuPzzQ/s72-c/x.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5072931414139922231</id><published>2009-09-08T20:25:00.003+05:30</published><updated>2009-09-08T20:35:56.791+05:30</updated><title type='text'>Zaklęta</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SqZysBuFjXI/AAAAAAAAAJQ/tuHgkj5NhFE/s1600-h/yy.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 197px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SqZysBuFjXI/AAAAAAAAAJQ/tuHgkj5NhFE/s320/yy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5379112905642184050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;śniłam, że jesteś &lt;br /&gt;rzeźbiarzem artystą, &lt;br /&gt;a ja materią &lt;br /&gt;uległą – pomysłom. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jak to się stało? &lt;br /&gt;już nie pamiętam, &lt;br /&gt;w finezję dłoni &lt;br /&gt;zostałam zaklęta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;całą maestrię &lt;br /&gt;wziąłeś poetom, &lt;br /&gt;z rozkoszą poczułam, &lt;br /&gt;że jestem kobietą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;co noc obsesyjne &lt;br /&gt;się tulą nastroje, &lt;br /&gt;że to, co stworzyłeś &lt;br /&gt;jest tylko twoje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5072931414139922231?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5072931414139922231/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5072931414139922231' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5072931414139922231'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5072931414139922231'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/09/zakleta.html' title='Zaklęta'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SqZysBuFjXI/AAAAAAAAAJQ/tuHgkj5NhFE/s72-c/yy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-8089651018251997488</id><published>2009-08-30T16:34:00.003+05:30</published><updated>2009-08-30T16:37:37.713+05:30</updated><title type='text'>Sekrety.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SppdXHXRJMI/AAAAAAAAAJI/YKRmhQH_M4I/s1600-h/18462.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 205px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SppdXHXRJMI/AAAAAAAAAJI/YKRmhQH_M4I/s320/18462.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5375711756915123394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogrom pragnień&lt;br /&gt;świadomie wtapiam &lt;br /&gt;niepokorne myśli.&lt;br /&gt;Kołysząc namiętnie, &lt;br /&gt;szeptem &lt;br /&gt;poezji zalewam serce.&lt;br /&gt;Dotykiem palców,&lt;br /&gt;spijam &lt;br /&gt;namiętne pocałunki,&lt;br /&gt;tańcząc w rytmie miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odliczam czas,&lt;br /&gt;by nieprzytomne zmysły&lt;br /&gt;spętać węzłem rozkoszy.&lt;br /&gt;Kosztując nieskończenie &lt;br /&gt;słodyczy ust,&lt;br /&gt;odziać ciało twoich rąk uwielbieniem.&lt;br /&gt;Kochać się…&lt;br /&gt;delikatnie,&lt;br /&gt;szalenie.&lt;br /&gt;By potem wykrzyczeć,&lt;br /&gt;co skrywa stęsknione serce.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-8089651018251997488?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/8089651018251997488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=8089651018251997488' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8089651018251997488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8089651018251997488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/08/sekrety.html' title='Sekrety.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SppdXHXRJMI/AAAAAAAAAJI/YKRmhQH_M4I/s72-c/18462.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-7257829791958398576</id><published>2009-08-21T16:55:00.005+05:30</published><updated>2009-09-12T23:52:38.101+05:30</updated><title type='text'>Zapach szczęścia.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/So6H7wNL_lI/AAAAAAAAAJA/RU-vOJhzyN0/s1600-h/yy.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/So6H7wNL_lI/AAAAAAAAAJA/RU-vOJhzyN0/s320/yy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5372380866121825874" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mała dziewczynka płacze, bo jest głodna. Dojrzewająca płacze, bo szaleja hormony, rozstała się z chłopakiem. &lt;br /&gt;Dojrzała Kobieta płacze, bo ma problemy rodzinne.&lt;br /&gt;I tak średnio drogie Panie w ciągu swojego całego życia przepłakujemy 16 miesięcy. &lt;br /&gt;Łącznie 12 tysięcy godzin spędzamy rozładowując emocje płacząc. &lt;br /&gt;Niestety większość, to łzy bólu, żalu i nieszczęścia.. &lt;br /&gt;Więc mała rada, może te łzy które płynął z radości, warto zbierać we flakonik po perfumach i w kolejnych smutnych chwilach otworzyć go i przypomnieć sobie jak pachnie szczęście..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nogi Ew. kiedyś z drogi na Kazimierz ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-7257829791958398576?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/7257829791958398576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=7257829791958398576' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7257829791958398576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7257829791958398576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/08/zapach-szczescia.html' title='Zapach szczęścia.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/So6H7wNL_lI/AAAAAAAAAJA/RU-vOJhzyN0/s72-c/yy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-1992208545019212505</id><published>2009-08-03T21:06:00.006+05:30</published><updated>2009-09-12T23:53:34.140+05:30</updated><title type='text'>Mrok na schodach, pustka w domu.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SncH1jdM41I/AAAAAAAAAI4/G4UBG4M9Ln4/s1600-h/19472.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SncH1jdM41I/AAAAAAAAAI4/G4UBG4M9Ln4/s320/19472.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5365766097667416914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mrocznych salach wernisażu &lt;br /&gt;nikt nie zgadnie, co się dzieje. &lt;br /&gt;Biała Dama, ta z obrazu &lt;br /&gt;wzrok przyciąga zmysłów dzieje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nocą błąka się w komnatach &lt;br /&gt;duch miłości niespełnionej. &lt;br /&gt;Mglista postać, cała w kwiatach &lt;br /&gt;empirycznej narzeczonej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widmo grzechu w podczerwieni &lt;br /&gt;nagim ciałem rozporządza. &lt;br /&gt;Rozpalona aż się mieni &lt;br /&gt;fanatyczna uczuć żądza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała drżąca z namiętności &lt;br /&gt;jak pantera się wygina. &lt;br /&gt;Osobliwy duch czystości &lt;br /&gt;pragnie zjawy - cud Merlina. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piękny rycerz, w aparycji &lt;br /&gt;do drgających nóg upada. &lt;br /&gt;Zapach fiołków w kompozycji &lt;br /&gt;posmak piżma - galopada. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Heban łoża, duch w komnacie &lt;br /&gt;włos zwichrzony i posłanie. &lt;br /&gt;Krater łona w amarancie &lt;br /&gt;skonsumuje rajskie danie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rapier zrywa cnoty pęta &lt;br /&gt;ostrą klingę łono wchłania. &lt;br /&gt;Orgia zmysłów niepojęta &lt;br /&gt;z dzikiej kotki - słodka łania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przypływie weny, powstało coś czego nie umiem określić. &lt;br /&gt;Wiem, kto się do tego przyczynił, wiem, kto mnie zainspirował. Ale rymy podpowiadał ktoś inny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-1992208545019212505?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/1992208545019212505/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=1992208545019212505' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1992208545019212505'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1992208545019212505'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/08/mrok-na-schodach-pustka-w-domu.html' title='Mrok na schodach, pustka w domu.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SncH1jdM41I/AAAAAAAAAI4/G4UBG4M9Ln4/s72-c/19472.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-4561457350249528527</id><published>2009-07-24T00:31:00.001+05:30</published><updated>2009-07-24T00:40:05.927+05:30</updated><title type='text'>Niepokorna.</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Smi1iMfcDMI/AAAAAAAAAIw/ky7EooymeDs/s1600-h/bal.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Smi1iMfcDMI/AAAAAAAAAIw/ky7EooymeDs/s320/bal.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5361734955457842370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;niepokorna&lt;br /&gt;jak piasek na wietrze&lt;br /&gt;bo czekam &lt;br /&gt;na deszcz twoich spojrzeń&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przesypię się cicho&lt;br /&gt;po papilarach twych dłoni&lt;br /&gt;oddechem zbudzonym &lt;br /&gt;bezwstydnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ustanę,&lt;br /&gt;przylgnę zmoczona&lt;br /&gt;błogim utęsknieniem&lt;br /&gt;do ust rozchylonych&lt;br /&gt;lubieżnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i rozmyję się&lt;br /&gt;grzeszna&lt;br /&gt;w oceanie twych szeptów&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-4561457350249528527?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/4561457350249528527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=4561457350249528527' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4561457350249528527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4561457350249528527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/07/niepokorna.html' title='Niepokorna.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Smi1iMfcDMI/AAAAAAAAAIw/ky7EooymeDs/s72-c/bal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5096970899567162737</id><published>2009-07-17T11:07:00.002+05:30</published><updated>2009-07-17T11:19:41.912+05:30</updated><title type='text'>Kochankowie.</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SmAQv9GwVRI/AAAAAAAAAIo/zJFYNlecWfM/s1600-h/lo.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 199px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SmAQv9GwVRI/AAAAAAAAAIo/zJFYNlecWfM/s320/lo.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359301972613682450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W antracycie&lt;br /&gt;westchnienie &lt;br /&gt;płonęło&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krew w żyłach&lt;br /&gt;nagle się &lt;br /&gt;ścięła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Apogeum pragnień&lt;br /&gt;bez echa &lt;br /&gt;minęło&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cisza purpurą &lt;br /&gt;rozkoszy &lt;br /&gt;krzyknęła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Upojeni&lt;br /&gt;z belladonny &lt;br /&gt;wywarem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Snem kamiennym&lt;br /&gt;kochankowie &lt;br /&gt;posnęli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odurzeni nocy &lt;br /&gt;narkotycznym &lt;br /&gt;czarem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiedzą dziś sami&lt;br /&gt;czy choć przez chwile &lt;br /&gt;naprawdę istnieli...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5096970899567162737?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5096970899567162737/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5096970899567162737' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5096970899567162737'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5096970899567162737'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/07/w-antracycie-westchnienie-poneo-krew-w.html' title='Kochankowie.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SmAQv9GwVRI/AAAAAAAAAIo/zJFYNlecWfM/s72-c/lo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-478366473044500242</id><published>2009-07-11T22:55:00.003+05:30</published><updated>2009-07-11T23:06:42.425+05:30</updated><title type='text'>Obraz.</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SljNg4HXQUI/AAAAAAAAAIg/ScLOJXOXkB4/s1600-h/ee.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 190px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SljNg4HXQUI/AAAAAAAAAIg/ScLOJXOXkB4/s320/ee.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5357257721459982658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;miłości farbami mnie maluj&lt;br /&gt;na płótnie w sercu rozpiętym&lt;br /&gt;obrazem zostanę w duszy&lt;br /&gt;w świecie marzeń zaklętym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;naszkicuj kształty marzeniem&lt;br /&gt;kreską im nadaj boskości&lt;br /&gt;opleć pędzla dotykiem&lt;br /&gt;barwą otul miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;usta pokryj karminem&lt;br /&gt;włosy kłosem pomaluj&lt;br /&gt;oczy błękitem chabrów&lt;br /&gt;z myśli tęsknych wyczaruj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ciało rozpieść natchnieniem&lt;br /&gt;w drżeniu sennym skąpane&lt;br /&gt;uchwyć w akcie spełnienia&lt;br /&gt;myśli w wierszach zebrane.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-478366473044500242?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/478366473044500242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=478366473044500242' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/478366473044500242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/478366473044500242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/07/obraz.html' title='Obraz.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SljNg4HXQUI/AAAAAAAAAIg/ScLOJXOXkB4/s72-c/ee.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-1627145978593101415</id><published>2009-07-07T20:05:00.002+05:30</published><updated>2009-07-07T21:08:16.038+05:30</updated><title type='text'>Ach, bezwstydna!</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SlNr4pfTwmI/AAAAAAAAAIY/L6R0wv0hUNM/s1600-h/monroe..jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SlNr4pfTwmI/AAAAAAAAAIY/L6R0wv0hUNM/s320/monroe..jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355743002827670114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyspą mych pragnień Twoje ramiona&lt;br /&gt;Gdy mnie otulasz nimi stęskniony&lt;br /&gt;Pospiesznie kradnąc z ust pocałunek&lt;br /&gt;Cichutko wiodąc w ogród wyśniony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kwiaty w nim kwitną naszych fantazji&lt;br /&gt;Po łuku tęczy biegną Twe dłonie&lt;br /&gt;Rozpalasz zmysły ogniem rozkoszy&lt;br /&gt;Już cały ogród miłością płonie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twe pocałunki chłodzą me ciało&lt;br /&gt;Kołyska czule buja marzenia&lt;br /&gt;Znów się zatapiam w Twoje ramiona&lt;br /&gt;Wtulona tęsknie – po kraj spełnienia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-1627145978593101415?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/1627145978593101415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=1627145978593101415' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1627145978593101415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1627145978593101415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/07/ach-bezwstydna.html' title='Ach, bezwstydna!'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SlNr4pfTwmI/AAAAAAAAAIY/L6R0wv0hUNM/s72-c/monroe..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-6521467941609424538</id><published>2009-07-03T19:57:00.005+05:30</published><updated>2009-07-03T20:17:28.119+05:30</updated><title type='text'>Imię Róży.</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Sk4Z6QNTu9I/AAAAAAAAAIQ/IOtqzcPAZMk/s1600-h/panna+z+roza..jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Sk4Z6QNTu9I/AAAAAAAAAIQ/IOtqzcPAZMk/s320/panna+z+roza..jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5354245495563992018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wejdź - Zapraszam Miły do mojego ogrodu. &lt;br /&gt;Przedstawię Cię róży - pierwszej z najpiękniejszych,&lt;br /&gt;tej, wyczarowanej szmaragdami nadziei,&lt;br /&gt;tęsknotami zmierzchów - samotnic najsmutniejszych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spójrz, pokorny ukłon składa dumnym rozkwitem.&lt;br /&gt;Gestem uniżenia - zaprasza przyzwoleniem...&lt;br /&gt;Pieści marzeniami, zapachem, aksamitem,&lt;br /&gt;tajemnic odkryciem, wnętrza udostępnieniem…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgarnij jej płatki jednym, szybkim dotykiem,&lt;br /&gt;tak, by pozostała wilgoć rosy błyszcząca, &lt;br /&gt;niczym łza na palcach, zakrzepły kryształ soli, &lt;br /&gt;radość i boleść brylantami się skrząca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyciągnij dłoń. Sięgnij. Mów głośno, z zachwytem.&lt;br /&gt;Zatop w jej sercu pożądliwe spojrzenie. &lt;br /&gt;Obnażaj pieszczotą, by sycić wzrok widokiem,&lt;br /&gt;jak rodzi się rozkosz, w spełnieniu pragnienie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może zapragniesz poznać jej wilgoci smak,&lt;br /&gt;zbliżeniem ust swoich, muśnięciem, żaru tchnieniem?&lt;br /&gt;Skosztuj. Zrób to. Może już nigdy nie będziesz chciał,&lt;br /&gt;opuścić ogrodu? Niech rozkwitnie - spełnieniem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-6521467941609424538?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/6521467941609424538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=6521467941609424538' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6521467941609424538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6521467941609424538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/07/imie-rozy.html' title='Imię Róży.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Sk4Z6QNTu9I/AAAAAAAAAIQ/IOtqzcPAZMk/s72-c/panna+z+roza..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-8351715214753264558</id><published>2009-06-30T20:32:00.002+05:30</published><updated>2009-06-30T21:02:26.979+05:30</updated><title type='text'>Noc nas otuli.</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Skov7nA1FaI/AAAAAAAAAII/OpHrcfRcCuA/s1600-h/do+blg..jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 208px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Skov7nA1FaI/AAAAAAAAAII/OpHrcfRcCuA/s320/do+blg..jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353143808214504866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Księżyc czule szepcze do ucha&lt;br /&gt;podniecające wiersze&lt;br /&gt;wzmaga mą rozkosz ta noc głucha&lt;br /&gt;i uniesienie pierwsze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowa nasączone w słodkim winie&lt;br /&gt;Tumanią lecz mnie nie przestraszą&lt;br /&gt;Choć wartkim strumieniem płynie&lt;br /&gt;Nektar z owoców, co pragnienie gaszą &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uciekam myślami w marzenia&lt;br /&gt;Opleciona twymi ramionami&lt;br /&gt;Obłokami ust sunę w krainę zapomnienia&lt;br /&gt;Wargami pląsamy, a niebo nad nami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieni się od srebrnych pocałunków&lt;br /&gt;Roztaczając wokół zmysłowy czar&lt;br /&gt;Ciepłych, miłosnych dźwięków&lt;br /&gt;I nocnych płonących mar&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko my nad jeziorem&lt;br /&gt;Wymieniamy się uśmiechami&lt;br /&gt;Całe sioło okryło się kolorem&lt;br /&gt;I cicho zrobiło się pod dachami&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-8351715214753264558?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/8351715214753264558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=8351715214753264558' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8351715214753264558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8351715214753264558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/06/noc-nas-utuli.html' title='Noc nas otuli.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Skov7nA1FaI/AAAAAAAAAII/OpHrcfRcCuA/s72-c/do+blg..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2323274658700698910</id><published>2009-06-26T20:48:00.002+05:30</published><updated>2009-06-26T20:53:56.047+05:30</updated><title type='text'>Perwersyjna!</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SkToA54JeQI/AAAAAAAAAIA/d8mqmPrYKJ0/s1600-h/perwersja..jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 217px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SkToA54JeQI/AAAAAAAAAIA/d8mqmPrYKJ0/s320/perwersja..jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5351657359456958722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siadamy przy kominku, we dwoje&lt;br /&gt;za oknem już noc&lt;br /&gt;ogień smolne szczapy chłonie&lt;br /&gt;pocałunki&lt;br /&gt;na żywicznych ustach składa&lt;br /&gt;tuli i pieści brzozowe drwa&lt;br /&gt;na wełnianym dywanie&lt;br /&gt;tylko Ty i ja...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyciągasz do mnie&lt;br /&gt;ciepłą dłoń&lt;br /&gt;czule moją całujesz skroń&lt;br /&gt;i oczy i wargi&lt;br /&gt;namiętnością&lt;br /&gt;gasisz słowa skargi&lt;br /&gt;na życie i ból&lt;br /&gt;na ciężki los mój&lt;br /&gt;myśleć o troskach nie pozwalasz&lt;br /&gt;rozkoszy ognie we mnie&lt;br /&gt;znów rozpalasz&lt;br /&gt;i żądzę...i miłości głód...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ciepłym blasku ogniska&lt;br /&gt;grzejemy swoje ciała&lt;br /&gt;z kominka skra pryska&lt;br /&gt;a ja szeptem Tobie mówię&lt;br /&gt;czego jeszcze bym chciała&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ty słuchasz cierpliwie&lt;br /&gt;palcami wodzisz jeszcze&lt;br /&gt;i obejmujesz tkliwie&lt;br /&gt;wzbudzając nowe dreszcze&lt;br /&gt;i całujesz i kochasz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A płomienie dwa&lt;br /&gt;oplotły się znów&lt;br /&gt;i tańczą i współgrają&lt;br /&gt;i miłość sobie wciąż wyznają&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2323274658700698910?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2323274658700698910/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2323274658700698910' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2323274658700698910'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2323274658700698910'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/06/perwersyjna.html' title='Perwersyjna!'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SkToA54JeQI/AAAAAAAAAIA/d8mqmPrYKJ0/s72-c/perwersja..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-8570791515706185094</id><published>2009-06-22T23:17:00.007+05:30</published><updated>2009-06-22T23:50:17.751+05:30</updated><title type='text'>Staję się Twoja.</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Sj_LHIlNQyI/AAAAAAAAAH4/HWmBUnbp4fY/s1600-h/4479.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 166px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Sj_LHIlNQyI/AAAAAAAAAH4/HWmBUnbp4fY/s320/4479.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350218205762503458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staję się twoja&lt;br /&gt;coraz bardziej twoja&lt;br /&gt;z każdym dotykiem&lt;br /&gt;oddechem co błądzi&lt;br /&gt;po zakamarkach&lt;br /&gt;mojego pragnienia&lt;br /&gt;staję się twoja&lt;br /&gt;po krańce istnienia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świece na stole&lt;br /&gt;jak namiętność płoną&lt;br /&gt;płatki rozkoszy&lt;br /&gt;w różanej pościeli&lt;br /&gt;wtapiam się w ciebie&lt;br /&gt;zachłannością swoją&lt;br /&gt;w chwili gdy spadasz&lt;br /&gt;szalonym spełnieniem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem twoja&lt;br /&gt;cała tylko twoja&lt;br /&gt;po krańce bytu&lt;br /&gt;który we mnie drzemie&lt;br /&gt;ja niewolnica i twoja królowa&lt;br /&gt;diablica i anioł&lt;br /&gt;życie w trzech odsłonach&lt;br /&gt;miłość i wiara&lt;br /&gt;w szczerość twych uniesień&lt;br /&gt;nadzieja na wspólną&lt;br /&gt;i pogodną jesień&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-8570791515706185094?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/8570791515706185094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=8570791515706185094' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8570791515706185094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8570791515706185094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/06/staje-sie-twoja.html' title='Staję się Twoja.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Sj_LHIlNQyI/AAAAAAAAAH4/HWmBUnbp4fY/s72-c/4479.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-6413948381346803250</id><published>2009-06-18T19:04:00.016+05:30</published><updated>2009-06-18T19:35:00.384+05:30</updated><title type='text'>Sen na lepsze dni.</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SjpJPrZQpsI/AAAAAAAAAHw/YWzvz9m03sQ/s1600-h/myyy.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SjpJPrZQpsI/AAAAAAAAAHw/YWzvz9m03sQ/s320/myyy.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348668041151424194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko jedno słowo, jeden znak. Twój gorący oddech. Zbliż się proszę, an tę jedną chwilkę swiat zamilknie. Chce być z Tobą kiedy noc ogarnie miasto. Dotykając Twoich ust zapasć w bezsenność. Z Tobą uciekać w nieznane. Rzucając przeszłosć, rozbijając ją o scianę. Parę słodkich slow, by móc dzień spokojnie zacząć. Chociaż wiem, że nie ma cię często, to jesteś tylko dla mnie. Bo jedno uczucie dwa serca, tysiące chwil przed nami jeszcze. Nie chce widzieć łez, które każą nam się rozstać. Opowiem Ci o wszystkim. O tym jak się boję, jak chcę być z Tobą w snie zachwytu nocą. Okryją nas tam drzewa, gdy zajdą wszystkie słonka. I czując Cię obok opowiem o wszystkim, &lt;br /&gt;jak często się boje i czuje się nikim. Będziemy szli obok, w deszczu maleńkich żółtych kwiatów. Bo to Ty wymyślasz mój wiat. Dajesz uśmiech na dzień dobry - bym mogła wstać. Zabiorę Cię w długa podróż, ostatni uśmiech Ci dam. Jesteś moim najlepszym snem, snem jaki przyszło mi teraz śnić, snem na same pogodne dni, z Tobą będzie mi dużo lżej niż wczoraj gdy miałam do jutro wejść, z Tobą smutku już będzie dużo mniej. &lt;br /&gt;W powietrzu czuję zapach czarnej kawy. Filiżanki ciepło, jak przystań gdy wokół budzi się szaleństwo. Gdy już brak mi sil, snię o czasach z Tobą wspólnie spędzonych.. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_____________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam swój upragniony i zasłużony wypoczynek. Rozkoszuje się nicnierobieniem. Marnuję cenny czas dla innych. Uciekam przed światem, zamykam się i snie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-6413948381346803250?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/6413948381346803250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=6413948381346803250' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6413948381346803250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6413948381346803250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/06/sen-na-lepsze-dni.html' title='Sen na lepsze dni.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SjpJPrZQpsI/AAAAAAAAAHw/YWzvz9m03sQ/s72-c/myyy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-8899161657454559084</id><published>2009-06-12T16:16:00.021+05:30</published><updated>2009-09-13T02:46:41.794+05:30</updated><title type='text'>Bo  inspiruje nas życie!</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SjI335rIn_I/AAAAAAAAAHo/3d699bw65vc/s1600-h/4036.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 196px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SjI335rIn_I/AAAAAAAAAHo/3d699bw65vc/s320/4036.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346397141156274162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie w oceanie lecz w ciszy najłatwiej jest utonąć. &lt;br /&gt;Znów mylisz, że toniesz? Spokojnie, pomyśl. &lt;br /&gt;Jesteś sam, całkiem sam. W puste umysłu, w krainie ciszy. Zamknij oczy. &lt;br /&gt;Czujesz, spokój ducha, to ogromny dar. Wycisz się, zapomnij o wszystkim. Już nie toniesz, twoje ciało spoczywa w delikatniej tafli nicości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem tutaj. Dlaczego akurat ja i dlaczego akurat tutaj? Bo ktos tak chciał. Ktos stworzył tu i teraz. Co nim kierowało? Teorie, ideologie..? Prawda jest taka, nie mam pojęcia. Nie znam przyczyny, ale znam skutek Efekt namacalny - jestem! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem młoda "Młodości, ty nad poziomy wylatuj" Taka nieskażona. Pełna nadziei, optymizmu, szans na nowe, może i lepsze życie, inne niż miały wcześniejsze pokolenia. Stąd nie boję się isc. Jeszcze dzis mam siłę i ochotę zmieniać swiat. Widzę, odróżniam, co jest czarne a co białe. Sięgam tak "gdzie wzrok nie sięga". Jestem rozdrożem, patrzysz na mnie i widzisz podrapane plecy, zdarte kolana, ale to mnie nie krępuje, nic mnie nie zatrzymuje, szukam, wciąż szukam. Ponoszę klęski, ale zaraz się zrywam z kolan i idę dalej, szukać lepszego swiata, lepszego życia. Nie wyznaczam sobie granic, bo swiat dla mnie ich nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukam nowych dróg, definitywnie porzucając te stare. Rozsądek dużo podpowiada, uczucia dyktując cos innego. Popełniam błędy, ale nie wchodzę dwa razy do tej samej rzeki. Uczę się zyć. Uczę się uczyć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-8899161657454559084?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/8899161657454559084/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=8899161657454559084' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8899161657454559084'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8899161657454559084'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/06/bo-inspiruje-nas-zycie.html' title='Bo  inspiruje nas życie!'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SjI335rIn_I/AAAAAAAAAHo/3d699bw65vc/s72-c/4036.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-7190378306766548454</id><published>2009-05-31T21:15:00.006+05:30</published><updated>2009-09-13T02:47:08.696+05:30</updated><title type='text'>Muzyka motyla.</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SiKufPE7INI/AAAAAAAAAHg/QVaCjC4QRyY/s1600-h/raj..jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 190px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SiKufPE7INI/AAAAAAAAAHg/QVaCjC4QRyY/s320/raj..jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342023959661191378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybić się wysoko w gore, gdy ktoś obedrze nas z piór sensu życia. Połamie skrzydła wolności i radości. Czujemy się, jakbyśmy byli sami. Pośrodku mroku i ciszy. Wśród własnych krzyków i łez. Nie wolno nam zapomnieć o tym co jeszcze nas czeka. Ile przed nami lotów wśród błękitów i zachodów Słońca. Wiec każdego ranka odrywam się od ziemi. Rozkładam skrzydła i unoszę się wysoko, ponad czas, ponad zło i ból. Nabieram wiatru nadziei. Swoje ręce zatapiam wysoko w błękicie. Otulmy chmury marzeń i z podniesiona głowa lecimy ku sloncu, naszemu największemu marzeniu - nawet gdy oznacza ono tyle co dla Ikara. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wszystko po to, aby w ciszy poranka usłyszeć muzykę zaklętego motyla - w grubym szkle zamknęła go noc, ale swit go obudzi i ogrzeje Słońcem jego zimne ręce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;Kompletny brak czasu. Bardzo duzo nauki, nieprzespane noce daja się we znaki. Na dokładkę jakaś depresja mnie meczy, brak motywacji do jakiekolwiek działania. Wszystko mnie irytuje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-7190378306766548454?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/7190378306766548454/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=7190378306766548454' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7190378306766548454'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7190378306766548454'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/05/muzyka-motyla.html' title='Muzyka motyla.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SiKufPE7INI/AAAAAAAAAHg/QVaCjC4QRyY/s72-c/raj..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-3276957758924289799</id><published>2009-05-14T18:07:00.005+05:30</published><updated>2009-09-13T02:47:39.803+05:30</updated><title type='text'>Inny dzień.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgwbslAv1rI/AAAAAAAAAHY/JqcTYnrnsd0/s1600-h/ina.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgwbslAv1rI/AAAAAAAAAHY/JqcTYnrnsd0/s320/ina.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5335670111190636210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We śnie jestem innym człowiekiem, robię co chcę ale sny odchodzą kiedy wstaje nowy, nieznany dzień. Kiedy sen znowu mnie dopada, kiedy staję się jego częścią, czuję się wtedy jak motyl w grubym szkle. Jest dookoła mnie taka cisza, a ja pośród niej tańczę delikatnie pośród nocy mój piękny sen. Świata cztery strony, a w nich ktoś ciągle walczy, roni łzy i gubi się - a ja pragnę najgoręcej w blasku słońca zobaczyć Go - poczuć i przytulić się. Chciałabym aby jak w moim śnie miał spokojny każdy nowy dzień i żeby każdy nowy dzień budził Go słońcem. Żeby od rana aż po zmierzch każdy mógł się cieszyć życiem - chciałabym aby słońca blask zamieszkał w każdym z nas. Pragnę widzieć każdy dzień tak jakby rodził się na nowo cały świat - spojrzeć i powiedzieć mój sen się spełnił..Czy Ty wiesz o czym dzisiaj śniłam o czym marzyłam - czy tak jak ja nie wierzysz, że to już świata kres...Kiedy powiesz mi, a ja powiem Ci, że trudno jest żyć na świecie tylko moim snem ale łatwo jest kochać gdy się tylko tego chce. Chciałabym pokochać znowu mój sen - stać się blaskiem nocy i podróżować wśród bezkresu dni. W ciszy nocy usłyszeć dźwięk. Twych słów pragnę - serca lęk objąć i nie pozwolić zatracić już kolejnego snu. Miałeś być w moim śnie wskazówką na nowy dzień, odnaleźć i bronić mnie, a teraz nie czuję Cię przy mnie. W blasku dnia każdy cień kreśli nową drogę do końca świata - chce odszukać Ją i być coraz bliżej moich pragnień i marzeń. We śnie na najdalszej z gwiazd tam ukryłam swoją miłość.Tam obudzę swe pragnienie niech spełnią się chociaż we śnie. Wierzę że po nocy przychodzi dzień, a z nim obeschną łzy. W ciszy poranka usłyszę muzykę zaklętego motyla - w grubym szkle zamknęła go noc ale świat zbudzi i słońce swoim blaskiem ogrzeje jego zimne serce.. A kiedy sen znów mnie odnajdzie będę szczęśliwa motylem wtedy to już świt nie odnajdzie mnie. Czekam na tą chwilę aż przyjdzie i zasnę w kryształowym śnie. Wyśniona noc w gwiazdach ułoży drogę, po której będę płynąć aż wstanie inny, nieznany dzień..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwariowałam na punkcie fraszek Juliana Tuwima, przytoczę tylko jedna, ale zapewniam, że warto przeczytać wszystkie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PO USZY&lt;br /&gt;Cenię urok Jej wytwornej duszy,&lt;br /&gt;Czar, subtelność i mnóstwo kultury.&lt;br /&gt;Zakochany w niej jestem po uszy&lt;br /&gt;(oczywiście mierząc od góry)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-3276957758924289799?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/3276957758924289799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=3276957758924289799' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3276957758924289799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3276957758924289799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/05/inny-dzien.html' title='Inny dzień.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgwbslAv1rI/AAAAAAAAAHY/JqcTYnrnsd0/s72-c/ina.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-1607683516235049720</id><published>2009-05-05T16:38:00.008+05:30</published><updated>2009-09-13T02:48:26.859+05:30</updated><title type='text'>Między ciszą a ciszą.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgAg15a1TWI/AAAAAAAAAHQ/dnLKyaxM5oc/s1600-h/od+iz3..jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 214px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgAg15a1TWI/AAAAAAAAAHQ/dnLKyaxM5oc/s320/od+iz3..jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332298069125188962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cisza, milczenie. Jakże potrafi być kojące. Uciekając od smutków, łez i problemów - uciekam w ciszę. Jest taka cicha. Kiedy szukam sensu życia, kiedy nie wiem co ze sobą począć, po prostu siadam na fotelu, bezradnie rozkładam ręce i wsłuchuję się w siebie. Czy kiedyś próbowaliście słuchać własnych myśli? Kiedy dokładnie rozważam moje postępowanie i to jak widzę świat, słyszę zazwyczaj dwa głosy w mojej głowie. To one perfidnie zakłócają moje beztroskie nic nie robienie. Często zastanawiam się, skąd one się tak właściwie biorą? &lt;br /&gt;O, na przykład teraz, każdy z nich mówi mi co mam napisać. Intensywnie sprzeczające się głosy. Siedząc w ciszy i moim milczeniu, ponownie wsłuchuję się w to, co do powiedzenia mają moi sprzymierzeńcy z wnętrza głowy. Teraz zastanawiam się, czym jest głos serca, głos rozumu i intuicja. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia. Nie wyczuwam granic między głosem serca a głosem rozsądku. Czy chodzi o to, ze gdy coś robisz serce zaczyna szybciej bić? A czy chodzi o to, ze rozum zaczyna otrzeźwiać rozszalałe emocje? Nie wiem. Jestem tylko pewna jednego, ze żadne z tych zagmatwanych rozmówców nie jest zgodne w niczym. A gdyby byli, mógłbym swobodnie delektować się ciszą i milczeniem. Niemal zawsze w sytuacjach kryzysowych mam ochotę pozbyć się większości moich umysłowych towarzyszy, tak aby pozostał tylko jeden. No bo jak dokonać wyboru, kiedy szumią ci w głowie rozszalałe trybuny? Aż dziw bierze, ze przy takich rozbieżnościach można normalnie funkcjonować. Chcę w końcu wsłuchać się w tą cholerną ciszę, wyzbyć się głosów, nie myśleć o niczym ważnym. Nie potrafię. Czasem myślę sobie, czy umysłowi towarzysze, a myśli to jest to samo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;___________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogrodzie zakwitł bez. Zrobiłam z niego bukiet. Pachnie w całym domu. &lt;br /&gt;Izka mnie obcykała - ale bez obaw tylko aparatem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-1607683516235049720?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/1607683516235049720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=1607683516235049720' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1607683516235049720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1607683516235049720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/05/miedzy-cisza-cisza.html' title='Między ciszą a ciszą.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgAg15a1TWI/AAAAAAAAAHQ/dnLKyaxM5oc/s72-c/od+iz3..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-8261058583480926286</id><published>2009-05-03T23:10:00.005+05:30</published><updated>2009-05-03T23:21:46.807+05:30</updated><title type='text'>List.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Sf3Y4wnnQFI/AAAAAAAAAGo/2a_ra_BvHx4/s1600-h/DSC00095.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Sf3Y4wnnQFI/AAAAAAAAAGo/2a_ra_BvHx4/s320/DSC00095.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5331656003511861330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj. &lt;br /&gt;Od jutra będę inna. Przestane o tobie myśleć, przestane wspominać, przestane czekać. Od jutra wszystko się zmieni i ja się zmienię. Już nie będę porzuconą istotą - będę silna. Będę taka, jaka chciałeś żebym była. &lt;br /&gt;Dzisiaj jeszcze mam swoje chwile słabości, więc biorę długopis i zaczynam pisać list do ciebie.  &lt;br /&gt;Pisze list, w którym opisuje każdy dzień spędzony z tobą, każdą chwile. Ostrożnie stawiam słowa, w odpowiedniej kolejności - żeby przypadkiem nie miały do mnie pretensji o to, że ustawiam je tak, a nie inaczej. Stawiam je ostrożnie, bo bardzo nie lubie, gdy słowa krzyczą. &lt;br /&gt;Od jutra będę inna. Nie będą mi już potrzebne chusteczki i te inne drobiazgi, które sprawiały że ten cały smutek był dla innych niewidoczny. Ściągnę tę maskę, którą założyłam z dniem twojego pożegnania i rzucę ją w kąt, który nie będzie mi już potrzebny do chowania siebie i swoich myśli, pozbędę się złudzeń i nadziei. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszę list, w którym wszystko się tak pokręciło, a ja nie wiem czy to wina łez czy smutku, który przelewa się przez palce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś przynajmniej potrafiłam wymyślać odpowiedzi, które miały należeć do ciebie. Dzisiaj, nie dość że nie potrafię ich wymyślać, to co gorsza -  odpowiedzi nie przychodzą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko straciło sens, już nie ma rozmów, w których poznawałam sens życia, już nie ma mnie. Ale od jutra będę inna. Będę silniejsza. &lt;br /&gt;List skończyłam, schowałam do szuflady, gdzie leży ich już kilkanaście. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro. &lt;br /&gt;Piszę list do ciebie. Zaczynam od zdania "Od jutra będę inna."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;__________________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejne chwile refleksji. Boje się nocy wtedy przychodzą te wszystkie myśli, nieraz zapalam lampkę, mam wrażenie, że ze mnie kpi. Ignoruję ją - wyciągam kartkę i pisze, aż do skutku, aż wyrzucę z siebie emocje. Rano budzę się i nie wierzę, że byłam w stanie to zapisać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-8261058583480926286?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/8261058583480926286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=8261058583480926286' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8261058583480926286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8261058583480926286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/05/list.html' title='List.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Sf3Y4wnnQFI/AAAAAAAAAGo/2a_ra_BvHx4/s72-c/DSC00095.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-9208980396404726312</id><published>2009-04-24T22:09:00.007+05:30</published><updated>2009-09-13T00:00:37.888+05:30</updated><title type='text'>Rozmowy niekontrolowane.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SfH6onqRMhI/AAAAAAAAAGg/0LyiU1pqzoQ/s1600-h/57151.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SfH6onqRMhI/AAAAAAAAAGg/0LyiU1pqzoQ/s320/57151.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328315409903989266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dochodzę do wniosku, że cierpię na bezsenność. Bezsenność zdecydowaną. Siedzę i myślę skąd może się ta wredota brać. W pokoju duszno, kołdra ciężka; dwa poważne argumenty na moje symptomy bezsenności. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dobrze znam winowajcę. O tak! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lu twierdzi, że to nie bezsenność, tylko moja wszechobecna nerwica natręctw na którą (rzekomo) cierpię. O tak! Jeszcze Ty mi dowal. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyśniłam sobie kiedyś sen.. postanowiłam w nim, że będę w końcu szczęśliwa.  Przygarniam te swoje szczęście ramionami, chowam je pieczołowicie za słowami, przywiązuje aby go nie zagubić. Bałaganiara jestem. Mogłabym je przez przypadek wyrzucić. Pognieść, zaniedbać. &lt;br /&gt;Bycie szczęśliwym to strasznie ciężka sprawa. Trzeba wszystkie własne upiory pochować do szafy.&lt;br /&gt;Trzeba gonić uśmiech często do utraty tchu.&lt;br /&gt;Nie wolno się poddawać. Siadać w przytulnym kącie i kołysać wyjącą duszę, rozczulając się nad nią, głaszcząc ją, potwierdzając jej wszystkie wątpliwości.&lt;br /&gt;Czasami tak nie potrafię. Czasami ból gdzieś tam w środku, nie wiadomo od czego może od świata, a może ode mnie samej, buntuje się. Wyśniłam sobie kiedyś sen..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;______________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiosna zawitała na dobre. Spaceruje po ulicach, szukam słońca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-9208980396404726312?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/9208980396404726312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=9208980396404726312' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/9208980396404726312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/9208980396404726312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/04/rozmowy-niekontrolowane.html' title='Rozmowy niekontrolowane.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SfH6onqRMhI/AAAAAAAAAGg/0LyiU1pqzoQ/s72-c/57151.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-4934257910906310046</id><published>2009-04-15T19:10:00.007+05:30</published><updated>2009-04-15T19:23:44.271+05:30</updated><title type='text'>Zupa z wkładką.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SeXmigscZtI/AAAAAAAAAGA/hNB4I_gkrio/s1600-h/korale.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SeXmigscZtI/AAAAAAAAAGA/hNB4I_gkrio/s320/korale.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324915615001765586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pieprzony czarnuch!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alleluja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komu palemkę? Piękne, kolorowe.. komu palemkę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alleluja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie interesują mnie wasze problemy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alleluja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego ta kolejka stoi w miejscu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alleluja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prowokacja intelektualna w stylu Davida Pierce'a.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-4934257910906310046?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/4934257910906310046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=4934257910906310046' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4934257910906310046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4934257910906310046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/04/zupa-z-wkadka.html' title='Zupa z wkładką.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SeXmigscZtI/AAAAAAAAAGA/hNB4I_gkrio/s72-c/korale.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-4470617643432991844</id><published>2009-03-28T01:34:00.005+05:30</published><updated>2009-04-15T19:43:13.683+05:30</updated><title type='text'>Ładne zęby psa.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Sc04fvtx_HI/AAAAAAAAAF4/K-PTEduw7XY/s1600-h/oko.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Sc04fvtx_HI/AAAAAAAAAF4/K-PTEduw7XY/s320/oko.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317968853030009970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maria Montessori pracująca z dziećmi ulicy opowiadała kiedyś pewną przypowieść, o tym jak Bóg patrzy na ludzi.&lt;br /&gt;  Na ulicy leżał zdechły pies. Przechodzą ludzie. Jedni zatykają nos, bo nie chcą czuć zapachu rozkładającego się mięsa, inni odwracają głowę z obrzydzeniem na widok robactwa zjadającego psa.  Obok psa przechodzi Jezus. Przygląda mu się uważnie i ku zdziwieniu gapiów mówi: "Jakie ten pies ma ładne zęby!" &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg chce dostrzec w nas dobro, mimo wad, mimo naszych błędów. On usiłuje patrzeć na nas przez pryzmat miłości. Ważne jest odkrycie prawdy: że w Jego oczach, nie jesteśmy przegrani. Wtedy budzi się nadzieja i pragnienie zmiany. Zaczynamy wierzyć, że nie musimy być tacy, jacy jesteśmy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słyszysz czasami zagłuszony głos twego Serca?&lt;br /&gt;To oznacza, że ktoś daje Ci ostatnią szansę na Szczęśliwe Życie.&lt;br /&gt;Kolejnej szansy już nie będzie. Korzystaj z tej.&lt;br /&gt;Głos twego Mądrego Serca wskazuje Ci drogę do Szczęścia.&lt;br /&gt;Słuchaj go, bo właśnie teraz trwa Twoja ostatnia szansa.&lt;br /&gt;Korzystaj z niej. Podążaj za głosem Serca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_____________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie całkowicie z innej beczki, koleżanka upierała się, aby zdjęcia nie wstawiać ale jej błagania nie zostały wysłuchane. Jest zdjęcie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-4470617643432991844?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/4470617643432991844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=4470617643432991844' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4470617643432991844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4470617643432991844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/03/adne-zeby-psa.html' title='Ładne zęby psa.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/Sc04fvtx_HI/AAAAAAAAAF4/K-PTEduw7XY/s72-c/oko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-3216537128198632320</id><published>2009-03-25T20:54:00.007+05:30</published><updated>2009-03-25T21:21:50.592+05:30</updated><title type='text'>Drodzy Panie Drogie Panowie.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/ScpR2eRZeuI/AAAAAAAAAFw/QaMogfgAlVI/s1600-h/japonka.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 242px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/ScpR2eRZeuI/AAAAAAAAAFw/QaMogfgAlVI/s320/japonka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317152306345114338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym dziś jest wolność? Co niektórzy mądrzejsi odpowiadają, że wolność to odpowiedzialność. Czy dziś biorę odpowiedzialność za swoje życie? Czy wolę "wytrzeć sobie gębę" wymówką. Kiedyś rozmawiałam z moją babcią, która mówiła, że dziś to wolimy się okłamywać, kiedy mówiąc kolokwialnie, gówno (sic!)  nazywamy złotem. Kiedyś, gdy ktoś zachowywał się nie uprzejmie, nazwany był po prostu chamem. A dziś? A dziś szuka się wymówki, usprawiedliwiając kogoś, bo miał one trudne dzieciństwo, bo miał za ciężkie zabawki, bo miał alergie na owoce itd. A jak mąż bije i katuje dzieci i żonę, posiniaczona kobieta w sądzie zeznaje, że tak naprawdę to ona rozumie swojego męża, bo jego ojciec też był alkoholikiem i miał "ciężką rękę" to mąż musi gdzieś to odreagować. Do ciężkiej cholery, taką postawą sami dajemy przyzwolenie ludziom na takie a nie inne zachowanie. Będąc dorosłymi, sami przyporządkowujemy się do pewnych grup: DDRR, DDA. Zamiast wziąć życie w swoje ręce, wolimy się usprawiedliwić i tkwić dalej ze swoimi wadami i problemami. &lt;br /&gt;Jeszcze bardziej rezolutni mówią, że to wszystko wina kodu DNA, tak już mi w genach zapisano, że będę alkoholikiem to nie będę z tym walczył. I znów obłuda i zakłamanie, na miarę naszych czasów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;___________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko mnie irytuje i drażni. Chcę wiosny bo zwariuje. A życie moje to sen wariata, więc nie nadążam za samą sobą. Biegnę dalej naprawiać świat. A słówko o zdjęciu: Japonka we własnej osobie, sama siebie nawet przerobiła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-3216537128198632320?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/3216537128198632320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=3216537128198632320' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3216537128198632320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3216537128198632320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/03/drodzy-panie-drogie-panowie.html' title='Drodzy Panie Drogie Panowie.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/ScpR2eRZeuI/AAAAAAAAAFw/QaMogfgAlVI/s72-c/japonka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-4283942807484198408</id><published>2009-03-19T21:46:00.007+05:30</published><updated>2009-03-19T22:03:42.982+05:30</updated><title type='text'>dziękuję.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/ScJv9t5n36I/AAAAAAAAAFo/w-7oE3WWq2Q/s1600-h/award2.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/ScJv9t5n36I/AAAAAAAAAFo/w-7oE3WWq2Q/s320/award2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314933616334593954" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziękuję, nie spodziewałam się wyróżnienia. Nie jest to żadna fałszywa skromność, po prostu, nie uważam, aby mój blog był czymś co zasługuje, na przesadne pochwały. Mimo to ładne się kłaniam i dziękuję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyróżnienie dostałam od niejakiej "Kobiety w oknie" :) ja też pragnę wyróżnić kilka osób: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) Emma (i Jej genialna Ptasia piosenka) &lt;br /&gt;2) zenza (i wszystko niby zbierane w dni powszednie, a brzmi tak odświętnie) &lt;br /&gt;3) Abre Los Ojos...(open your eyes) (i naprawdę warto otworzyć oczy, na te słowa)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;linki, do powyższych blogów, można znaleźć u mnie w zakładce: "I TU BYŁAM"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-4283942807484198408?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/4283942807484198408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=4283942807484198408' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4283942807484198408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4283942807484198408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/03/dziekuje.html' title='dziękuję.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/ScJv9t5n36I/AAAAAAAAAFo/w-7oE3WWq2Q/s72-c/award2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-4098854625502158148</id><published>2009-03-14T22:49:00.007+05:30</published><updated>2009-09-13T00:02:27.822+05:30</updated><title type='text'>Stenia i Romek.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SbvtJlNwyfI/AAAAAAAAAFg/8nEw3cA19bo/s1600-h/jajajaja.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SbvtJlNwyfI/AAAAAAAAAFg/8nEw3cA19bo/s320/jajajaja.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5313100934278072818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Była taka Stenia, która pokochała swojego Romka. Nawet chłopak niezły, ale jak to się kiedyś mówiło "za ładny". Lewe ręce do pracy, przy tym urodzony w niedziele. Tłumaczyli jej: "Nic z tego nie będzie, pójdzie z każdą ładniejszą od ciebie". Mama Steni bardzo mądra kobieta powtarzała: "Dłużej niż rok z tobą nie będzie, może dwa lata". Wtedy Stenia z uporem opowiadała: "To będę przynajmniej dwa lata w życiu szczęśliwa". Już upłynęło osiem lat. Stenie znam osobiście, widziałam jej mieszkanie. Mama Steni też zachwycona. Przy okazji wychwala Romka, bo się okazało, że to "złoty" chłopak. Stać ich na wszystko, ale i tak wszystkim zajmują się sami. On pracuje, po pracy wraca do domu i szlifuje ten ich nowy dom wraz z synem - już sześcioletnim chłopczykiem. &lt;br /&gt;Gdy się patrzy na to wszystko, powraca zdanie Steni "To będę przynajmniej dwa lata w życiu szczęśliwa". Wygrała. Potrafiła wyrwać tego zapatrzonego w siebie pięknisia z kręgu egoizmu. Stenia wygrała. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypomina mi się teraz taka chińska anegdota. Pewien sędzia, nie wiedział jak trafić na trop mordercy. Miał kilku podejrzanych. Postanowił więc zamknąć ich na noc w ciemnej celi. Wychodząc powiedział: "Jutro okaże się, który z was zabił. Na plecach winnego los wypisze napis: morderca". Rano wypuścili więźniów i rzeczywiście jeden z nich miał hańbiący napis z tyłu. "Jak to możliwe?", zapytał sędziego. On zaprowadził go do celi i  zapalił światło. Na ścianach pokoju kredą w kilku miejscach wypisany był wyraz "morderca". "Wiedziałem, że ten, który będzie winny, ze strachu całą noc spędzi oparty o ścianę tak, żeby nikt nic nie mógł mu wypisać na plecach" &lt;br /&gt;Anegdota ta kojarzy mi się bardzo z nami ludźmi, którzy chcą coś w życiu wygrać. Tylko, czy będziemy mieć tyle wiary, tyle uporu co Stenia, aby wygrać całe życie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;___________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na górze M. Tu przyłapana na ławce w parku. Poszukuję wiosny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-4098854625502158148?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/4098854625502158148/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=4098854625502158148' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4098854625502158148'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4098854625502158148'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/03/stenia-i-romek.html' title='Stenia i Romek.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SbvtJlNwyfI/AAAAAAAAAFg/8nEw3cA19bo/s72-c/jajajaja.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5519606750888621706</id><published>2009-03-08T18:22:00.005+05:30</published><updated>2009-03-08T18:37:22.679+05:30</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='I'/><title type='text'>:)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SbPCpHDnJaI/AAAAAAAAAFY/NEg1V1E-tJs/s1600-h/ewka.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 201px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SbPCpHDnJaI/AAAAAAAAAFY/NEg1V1E-tJs/s320/ewka.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310802397124568482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś tak banalne święto, ale mimo wszystko z całego serca życzę Wam  abyście &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Drogie Kobietki&lt;/span&gt; odnalazły w ciszy swoje myśli i marzenia, w bliskich Wam osobach siłę i piękno stworzenia, w otaczającym świecie radość istnienia, w kolorach, smakach i zapachach, wielkość natchnienia, a w sobie miłość. I abyśmy jak najlepiej wykonywały powierzone nam zadanie: bycia Kobietą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A od rana powtarzam za Alicją Majewską.. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieć z &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;pół kilo biżuterii&lt;/span&gt;, kapelusze takie duże &lt;br /&gt;i od stałych wielbicieli wciąż dostawać listy, róże. &lt;br /&gt;Na bankietach, wernisażach pokazywać się codziennie... &lt;br /&gt;Być kobietą - ta tęsknota się niekiedy budzi we mnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Ekscentryczną być kobietą &lt;/span&gt;- przyjaciółki niech nie milkną, &lt;br /&gt;czas niech płynie w rytmie walca, dzień niech jedną będzie chwilką. &lt;br /&gt;Jakaś rola w głównym filmie, jakiś romans niebanalny... &lt;br /&gt;Być kobietą w dobrym stylu, Boże, daj mi... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzieś wyjeżdżać niespodzianie, coś porzucać bezpowrotnie, &lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;łamać serca twardym panom&lt;/span&gt;, pewną siebie być okropnie... &lt;br /&gt;Może &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;muzą dla poetów&lt;/span&gt;, adresatką wielkich wzruszeń? &lt;br /&gt;Być &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;kobietą w każdym calu&lt;/span&gt; kiedyś przecież zostać muszę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;___________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciu nasza Ewka, która za kilka dni obchodzi urodziny, więc wszystkiego najlepszego już dziś.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5519606750888621706?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5519606750888621706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5519606750888621706' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5519606750888621706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5519606750888621706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/03/blog-post.html' title=':)'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SbPCpHDnJaI/AAAAAAAAAFY/NEg1V1E-tJs/s72-c/ewka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2661469312301818273</id><published>2009-02-28T22:30:00.006+05:30</published><updated>2009-02-28T22:58:10.144+05:30</updated><title type='text'>Skapitulowałam?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SalzvgAoFsI/AAAAAAAAAFQ/fAA0XguYFuU/s1600-h/rioz.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 225px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SalzvgAoFsI/AAAAAAAAAFQ/fAA0XguYFuU/s320/rioz.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5307900895716447938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nocne rozmyślania o zaufaniu. Nie wiele z tego wyszło, ale jedno jest pewne: zaufanie jest spoiwem, łączy ludzi, zbliża ich do siebie. &lt;br /&gt;Przyjrzyjmy się bliżej zaufaniu w związku, gdzie jest ono fundamentem. Pomaga tworzyć nową jakość życia. Dlaczego tak wiele osób nie ufa swojemu partnerowi czy partnerce? Dlaczego tak się dzieje, że tak wiele osób ciągle swojego partnera sprawdza, kontroluje? Moim zdaniem, wynika to także z braku zaufania do samego siebie. Człowiek, który nie potrafi zaufać boi się odrzucenia. Decydując się na bycie w związku decydujemy się na otwarcie przed drugą osobą a tym samym – odkrywamy się i jesteśmy bardziej wrażliwi na zranienie. Jednak powinniśmy pamiętać, że cokolwiek zdarzy się w związku – nasze „ja” przetrwa. Nie powinniśmy obawiać się straty – ponieważ tak naprawdę nic byśmy nie stracili. &lt;br /&gt;Można wymieniać bez końca jakie są przyczyny konfliktów, zranień między ludźmi, jednym z czynników na pewno jest brak zaufanie. Co ostatecznie prowadzi do ochłodzenia stosunków i zmiany zachowania. &lt;br /&gt;Inną sytuacje mamy w chwili, gdy ktoś nie chce nam zaufać? Warto wtedy sięgnąć pamięcią wstecz i  sprawdzić, a może wyczerpaliśmy limit zaufania. Czy należy się kolejna szansa? &lt;br /&gt;Czy ludziom można zaufać? A może to tylko puste słowa? &lt;br /&gt;Przepraszam, ale to Was zostawiam z tymi pytaniami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Coraz rzadziej tu bywam z braku czasu. Wzięłam na siebie zbyt dużo obowiązków, teraz nie wiem z czego zrezygnować. I żeby tylko nie wyglądało to na przyznanie się do skapitulowania. O nie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2661469312301818273?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2661469312301818273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2661469312301818273' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2661469312301818273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2661469312301818273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/02/skapitulowaam.html' title='Skapitulowałam?'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SalzvgAoFsI/AAAAAAAAAFQ/fAA0XguYFuU/s72-c/rioz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-1609130575326406954</id><published>2009-02-13T14:40:00.004+05:30</published><updated>2009-09-13T00:05:30.079+05:30</updated><title type='text'>Zmiana dekoracji.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SZVAiKUkOHI/AAAAAAAAAFI/iuGy7YNDF3U/s1600-h/maki.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SZVAiKUkOHI/AAAAAAAAAFI/iuGy7YNDF3U/s320/maki.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302215091928971378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię, jego ciepły głos, lubię dotyk jego dłoni, ten wyraz skupienia na twarzy gdy mnie słucha. Lubię sposób rozmawiania z nim, gdy odpowiadamy sobie cytatami z książek, piosenek lub filmów. &lt;br /&gt;Nikt mnie nie rozumie tak jak on. Wszyscy dookoła znają tylko chropowatą skorupę, w której żyje - opryskliwą, zimną, inną tak bardzo niedostępną. On jeden zajrzał do środka, chciał odnaleźć prawdziwą mnie i odnalazł. &lt;br /&gt;Kruchą, wrażliwą, spragnioną miłości. Tylko przy nim jestem sobą. Tylko przy nim odsłoniłam swoje tajemnice i najmroczniejsze zakamarki.  Zna każdą moją myśl, zanim zdążę ją wypowiedzieć. Cały mój świat. Początek i koniec. Obecny w każdym moim dniu, w każdej kropli deszczu. Przyjaciel. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może zamiast wysilać się na naiwne definicje szczęścia skorzystać z tego co powiedział Huxley, że szczęście podobne jest do koksu, otrzymuje się je w formie produktu ubocznego, podczas wytwarzania innego fabrykatu.&lt;br /&gt;Robię błąd w podstawowym procesie życia. Nie tylko nie uzyskuję upragnionego produktu ubocznego, ale okazuje się, że i ten główny to tylko zwoje zmarnowanego czasu. &lt;br /&gt;A wszystko to substytuty, szczęścia, miłości, bezpieczeństwa, zaufania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;____________________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maki, jeszcze z wakacji. Gdzieś koło Konstancina takie rosną. &lt;br /&gt;Powrót do rzeczywistości, nauka, zajęcia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-1609130575326406954?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/1609130575326406954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=1609130575326406954' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1609130575326406954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1609130575326406954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/02/zmiana-dekoracji.html' title='Zmiana dekoracji.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SZVAiKUkOHI/AAAAAAAAAFI/iuGy7YNDF3U/s72-c/maki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-777986194087978366</id><published>2009-01-27T18:02:00.011+05:30</published><updated>2009-09-13T00:08:33.459+05:30</updated><title type='text'>Z życia wzięte!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SX8MiLp2MTI/AAAAAAAAAFA/ReNQtXia-n8/s1600-h/jap.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 274px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SX8MiLp2MTI/AAAAAAAAAFA/ReNQtXia-n8/s320/jap.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295965468194386226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Załóżmy, że się właśnie zakochałaś z wzajemnością - zaczęła swój wywód J. &lt;br /&gt;- Jak już jesteśmy przy zakładaniu, to nie mam na jutro niczego sensownego w co mogłabym się wcisnąć, pomożecie?&lt;br /&gt;- Czujesz lekkie oszołomienie, euforie i takie tam - kontynuowała Japonka, całkowicie ignorując moje pytanie. Nie myślisz wtedy o porażkach i nieudanych związkach.&lt;br /&gt;- Ja myślę&lt;br /&gt;- Ty Anka będziesz się zamartwiać nawet w raju - zawyrokowała Ewka - cierpisz na nerwicę natręctw. &lt;br /&gt;- Dokończę, pozwólcie. Więc kiedy coś przeżywamy, to żyjemy tym co jest teraz a nie tym co było. Mignie nam jakaś myśl, nadzieja, ale przeżycie pozostanie przeżyciem. Aż wreszcie jedno z przeżyć stanie się tym najważniejszym. Nic więcej nas tu nie spotka, w tym życiu. Może dlatego go tak przeceniamy. Nasze życie przypomina rzadki gładki kisiel, pod warunkiem że na samym wierzchu czeka na nas maleńka wisienka. I co mam racje? Tryumfowała Japonka. &lt;br /&gt;- Masz racje, niestety - wyznałam całkowicie zbita z tropu&lt;br /&gt;- Dlaczego NIESTETY? - rzuciła panna J. &lt;br /&gt;- Twoje wyjaśnienia świadczą jak niewielu ludzi ma w życiu cel. Żyją od chwili do chwili. Płyną jak kłody, a życie ciągnie ich za nogę. A wy popełniacie ten sam błąd. - A Ty? - zapytała zadziornie Ewka&lt;br /&gt;- Ja, wyznaczyłam sobie cel i do niego dążę.&lt;br /&gt;- Może tylko Ci się to wydaje, a w rzeczywistości płyniesz razem z innymi kłodami? Powiedziałam to i uśmiechnęłam się łobuzersko :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc dalej toczyły się bardzo owocne rozmowy na temat życia i przemijania.  Kiedyś się wykończę. Schudłam :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stanęłam na wadze. Cztery kilo mniej! &lt;br /&gt;- I kilka lat więcej - złośliwości Ewki&lt;br /&gt;- Zazdrościsz mi, że mieszczę się w esce! - odgryzłam się, dopinam spodnie w które nie mieściłam się od roku - Małe esss jak sophisticated, sexy..&lt;br /&gt;- .. stupid! -  wgniotła mnie w podłogę Ewka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewka stanowczo za dużo czyta (szczególnie ta Sowa źle na nią wpływa). Japonka zaganiana od rana do nocy. A ja leczę skutki mojej głupoty.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;______________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zdjęciu sama J.  dzięki urodzie i włosom ma taki przydomek jaki ma.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-777986194087978366?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/777986194087978366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=777986194087978366' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/777986194087978366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/777986194087978366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/01/z-zycia-wziete.html' title='Z życia wzięte!'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SX8MiLp2MTI/AAAAAAAAAFA/ReNQtXia-n8/s72-c/jap.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-8836711915852045896</id><published>2009-01-18T21:36:00.005+05:30</published><updated>2009-09-13T00:11:13.619+05:30</updated><title type='text'>Smak słów.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SXNZ9bcm7GI/AAAAAAAAAEw/PXpZEYud0M8/s1600-h/10.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 221px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SXNZ9bcm7GI/AAAAAAAAAEw/PXpZEYud0M8/s320/10.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5292672898965105762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;- tak, więc słucham..&lt;br /&gt;- jesteś zagadkowa, frapujesz mnie, od pierwszej chwili, umiesz słuchać, jesteś bezpośrednia, masz fotograficzną pamięć. Bywasz sentymentalna, nieśmiała, zawstydzona, czuła, wrażliwa, aby za chwilę stać się wyuzdaną do granic wulgarności. Lubię rozmowy z Tobą szeptem o tym dlaczego płaczesz. Od początku sprawiałaś wrażenie niedostępnej. Podobałaś mi się na tyle, aby "zainwestować" czas. &lt;br /&gt;- mój przyjaciel :)&lt;br /&gt;(...)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-8836711915852045896?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/8836711915852045896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=8836711915852045896' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8836711915852045896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8836711915852045896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/01/smak-sw.html' title='Smak słów.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SXNZ9bcm7GI/AAAAAAAAAEw/PXpZEYud0M8/s72-c/10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-3213393964541697125</id><published>2009-01-16T23:58:00.004+05:30</published><updated>2009-01-17T00:20:53.119+05:30</updated><title type='text'>Granice szczerości.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SXDVHbozR4I/AAAAAAAAAEo/R3b6wu2uywg/s1600-h/lol.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SXDVHbozR4I/AAAAAAAAAEo/R3b6wu2uywg/s320/lol.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291963885815023490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydawałoby się, że z bliskimi najlepiej mówić bez ogródek. Czasem jednak warto chwilę się zastanowić, by nie zranić czyichś uczuć. Trudno wyobrazić sobie miłość, przyjaźń, małżeństwo bez szczerości. Ona jest nam potrzebna w życiu. Jednak są sytuacje, kiedy może zranić, zaniepokoić, sprowokować do zazdrości, a nawet poważnie skłócić.&lt;br /&gt;Szczerość nie oznacza wypowiadania swojego zdania bez zastanowienia. Szczere wygłaszanie opinii bywa krzywdzące, rani uczucia, zniechęca do drugiego człowieka. Czasem komentowanie tego, co ma miejsce w związkach innych, przekazywanie wątpliwych informacji na ich temat, wprowadza wiele nieporozumień, a czasem wręcz niszczy przyjaźnie, czy nawet związki. Bo mówienie prosto z mostu nie jest poprzedzone przemyśleniem, zastanowieniem się nad konsekwencjami. Taka osoba mówi to, co w danej chwili przychodzi jej do głowy. Jest wtedy skłonna do oceniania innych. Wydaje jej się, że ma rację, a opinia przez nią wygłaszana jest słuszna. Zazwyczaj tak nie jest i trzeba sobie zdawać z tego sprawę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podałam mu talerz z kanapkami. &lt;br /&gt;- dziękuję - powiedział zaskoczony - anioł nie kobieta&lt;br /&gt;- tylko realistka - sprostowałam i dodałam: faceta w tym wieku nie da się wychować, można go tylko nauczyć swojego imienia&lt;br /&gt;- znasz życie i facetów - padła kolejna trafna uwaga&lt;br /&gt;Nie, nie będę zaprzeczać, spodobała mi się, ale nie dałam mu tego po sobie poznać.&lt;br /&gt;- jedź i nie przyzwyczajaj się za bardzo do tego,  nie będę ci usługiwać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;____________________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejna fotka podrzucona prze pannę J. tym razem zlepek kilku zdjęć, po przerobieniu, dało świetny (moim zdaniem) efekt. &lt;br /&gt;Kolejny tydzień za mną. Czekam na następne. A w przerwach w czekaniu słucham Anji Garbarek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-3213393964541697125?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/3213393964541697125/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=3213393964541697125' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3213393964541697125'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3213393964541697125'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/01/granice-szczeroci.html' title='Granice szczerości.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SXDVHbozR4I/AAAAAAAAAEo/R3b6wu2uywg/s72-c/lol.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-4938667779191999317</id><published>2009-01-14T21:05:00.005+05:30</published><updated>2009-01-14T21:52:04.123+05:30</updated><title type='text'>3xZ</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SW4QlmhS73I/AAAAAAAAAEg/iGGJhOAcpjM/s1600-h/9999.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 228px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SW4QlmhS73I/AAAAAAAAAEg/iGGJhOAcpjM/s320/9999.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291184850388316018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdarzają się różne rzeczy w życiu człowieka. Zdarza się też i to. Że nagle coś się kończy (myślę sobie, że jak ktoś mówi, że nagle to okłamuje sam siebie).  Zawsze są jakieś symptomy, oznaki, tego co ma nadejść. Coś wkrada się niepostrzeżenie, wkrada się rutyna, która z czasem staje się irytująca. Bez słów. Coś staje się niepokojące. W całym tym zamieszaniu, nie zauważamy, że coś się dzieje, coś złego. Nie widzimy, że się od siebie oddalamy. Gdy już czujemy podświadomie zbliżający się kryzys, niekiedy jest już za późno. &lt;br /&gt;I wtedy przychodzą te najgorsze uczucia, złości, bólu. Nie, nie można generalizować, że stało się tak, bo..  stało się. &lt;br /&gt;Analizujesz każdy moment, szukasz przyczyn. Bezskutecznie. &lt;br /&gt;Mam teraz dla Ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą: która pierwsza? zła. &lt;br /&gt;Trzeba to przetrwać, mimo tych wszystkich uczuć. Nie bój się płakać, nie bój się uczuć. &lt;br /&gt;A teraz dobra wiadomość: wyjdziesz z tej całej sytuacji bogatsza w nowe doświadczenia. Będziesz silniejsza. Odkryjesz to już niedługo, może za miesiąc, może za tydzień. Spojrzysz do tyłu z dystansem, na który może Cię teraz nie stać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;____________________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zajęta, zabiegana, zmęczona. Zdjęcie znów pomagała zrobić panna J. zima, śnieg, trzeba go wykorzystać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-4938667779191999317?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/4938667779191999317/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=4938667779191999317' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4938667779191999317'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4938667779191999317'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/01/3xz.html' title='3xZ'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SW4QlmhS73I/AAAAAAAAAEg/iGGJhOAcpjM/s72-c/9999.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-3833177743362687955</id><published>2009-01-11T21:43:00.005+05:30</published><updated>2009-01-11T22:07:09.803+05:30</updated><title type='text'>Ideały?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SWoeFQaD6NI/AAAAAAAAAEY/wSOMDi5zC1s/s1600-h/76.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SWoeFQaD6NI/AAAAAAAAAEY/wSOMDi5zC1s/s320/76.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5290073787952523474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówi się o znieczulicy społeczeństwa, o tym, że nie reagujemy na cierpienie innych. Jest nam obojętna sytuacja drugiego człowieka, jeśli tylko nam jest dobrze. Żyjemy jak pasożyty, kosztem kogoś innego. Nie bacząc na jego sytuację, po prostu nastawiamy się na „branie”.Zapominamy nawet o etyce i moralności. Wyścig szczurów jest dla nas najważniejszy, a walce o miejsce na podium, poświęcają niektórzy wszystkie swoje wartości. Co jest ważne dla człowieka przełomu tysiącleci? Jakie ma zasady? Spoglądając krytycznie na innych i siebie samą nasunął mi się wniosek, co najmniej smutny i pesymistyczny. „Świat hołduje marności”! Pieniądze, oszustwo - to wartości dnia dzisiejszego. Od reguł zawsze są wyjątki, ale tacy niestety zwykle jesteśmy. W młodości pełni pomysłów, widzący świat tylko w pozytywach, niestety zapominamy o swoich przekonaniach, gdy napotykamy na jakieś trudności. Często zmusza do tego życie, czasem po prostu brakuje nadziei, odwagi i wytrwałości. Dążenie do własnych racji, bycie wiernym swoim ideom nigdy nie było łatwe. I chociaż jest to cecha bardzo cenna, może prowadzić do osamotnienia. Człowiek taki często musi się sprzeciwiać innym. Być wiernym sobie, to być buntownikiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;____________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymyśliłam sobie idealny świat, a teraz po prostu nie jestem w stanie osiągnąć mojego planu. Boję się samej siebie. W moim  życiu pewne są tylko 2 rzeczy: śmierć i Kevin sam w domu w każde kolejne święta. &lt;br /&gt;Zdjęcie dzięki pomocy panny J. ja użyczyłam tylko swoich włosów i wisiorka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-3833177743362687955?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/3833177743362687955/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=3833177743362687955' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3833177743362687955'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3833177743362687955'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/01/ideay.html' title='Ideały?'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SWoeFQaD6NI/AAAAAAAAAEY/wSOMDi5zC1s/s72-c/76.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-6516691346187534072</id><published>2009-01-07T23:28:00.005+05:30</published><updated>2009-01-07T23:54:10.767+05:30</updated><title type='text'>Samotność.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SWTxO7tOncI/AAAAAAAAAEQ/BRgkFg6Qdmk/s1600-h/15.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SWTxO7tOncI/AAAAAAAAAEQ/BRgkFg6Qdmk/s320/15.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288617101287660994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O samotności mówi, już Stary Testament. Gdy w Księdze Rodzaju czytamy: "niedobrze być człowiekowi samemu". &lt;br /&gt;Samotność człowieka, nieporównywalna z samotnością zwierząt. Możemy wybiegać w przyszłość - w swoją starość, rozstrzygać. Wśród morza ewentualności: tego co potrzebne, i niekoniecznie przydatne, tego co dobre i złe, tego co szkodliwe i mniej szkodliwe, tego co piękne i tego co bolesne, tego co uczciwe i zakłamane, tego co opłacalne i mniej opłacalne. Trzeba rozstrzygać, nie dając się zwieść zgubnym propozycjom. Nie zgubić się, ani na chwilę, ani na moment. A przede wszystkim, wrócić, gdy się w tym wszystkim pogubi. Przyznać się do błędu, że się kogoś skrzywdziło. &lt;br /&gt;W tym wszystkim potrzebny jest człowiek, ktoś kto pomoże, ostrzeże, upomni. Kogoś kto nie odejdzie, nie zostawi, gdy zdarzy się czas niepowodzeń, gdy wszyscy się odsuną, zapomną. Pocieszy, albo po prostu pomilczy razem z człowiekiem. Da nadzieję, radość. Potrzeba człowieka, który pomorze się starzeć. Przy którym zawsze będzie się czuć dobrze, bezpiecznie, który zaakceptuje słabości. A na jego twarzy nigdy nie zobaczy się pogardy, wstrętu. Człowiek jako istota społeczna, stworzona do miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_______________________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiam się w jakie słowa ubrać myśli. Co było ważne? A co nic nie warte? Pytania dla mnie bardzo ważne jako  autorki owych zwerbalizowanych myśli. Stawiam sobie granice. Sama je ustalam i są sumą mojej wiedzy, doświadczeń i przemyśleń.  Nie każdy musi się na nie zgadzać, a nawet nie byłoby wskazane, aby każdy się zgadzał. Jednak nikt nie może mi ich odebrać. Tak samo jak  moich poglądów. Bo wiadomo od dawna, że jak się nie ma co się lubi.. i tak dalej.&lt;br /&gt;Zdjęcie, dzięki pomocy mojej ukochanej J. która zawsze ma genialne pomysły. I jak nikt w świecie, zna się na programach do retuszu zdjęć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-6516691346187534072?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/6516691346187534072/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=6516691346187534072' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6516691346187534072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6516691346187534072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/01/samotno.html' title='Samotność.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SWTxO7tOncI/AAAAAAAAAEQ/BRgkFg6Qdmk/s72-c/15.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5615678568839835261</id><published>2009-01-03T20:47:00.011+05:30</published><updated>2009-09-13T00:14:08.210+05:30</updated><title type='text'>Życie to nie jest jebajka.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SV-O1mjpDII/AAAAAAAAAEI/TpaEgd2HXPo/s1600-h/srece.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SV-O1mjpDII/AAAAAAAAAEI/TpaEgd2HXPo/s320/srece.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287101539090500738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wczoraj, kiedy twoje imie&lt;br /&gt;ktos wymówił przy mnie głośno, tak mi bylo, jakby róża&lt;br /&gt;przez otwarte wpadła okno.&lt;br /&gt;Dziś, kiedy jesteśmy razem, odwrociłam twarz ku ścianie. Róża? &lt;br /&gt;Jak wygląda róża?&lt;br /&gt;Czy to kwiat? A może kamień? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są królewny uwięzione w szkalnych górach, w zamkach, których pilnuje smok. Rycerze, którzy pną się na szczyty, kruszą kopie. Są wciąż królewicze, zaczarowani w dzikie brzydkie bestie; chłopcy, których serce zamieniło się w sopel lodu. &lt;br /&gt;I może zdarzyć się cud (coraz więcej cudów przewiduję) gdy spotkają kogoś, kto ich pokocha. Wtedy czar staci swą moc, ginie zły urok, spada ciężar. I te brzydkie istoty zamieniają się w pięknych ludzi. &lt;br /&gt;I my dostrzegamy pewne sytuacje. Są chłopcy, którym do serca wpadł okruch zła, czyniąc z nich złych mężczyzn. Są królowe, nie lubiące słońca. Ale jest i odwrotnie są dziewczyny, które pokochują te bestie i chłopcy potrafiący kochać te  żaby. Miłośc to zauroczenie, oczarowania. Nikt nie zachwyca się bublem, nie oczarowuje go nic co nie ma wartości. Dajesz wszystko co masz i czym jesteś. Miłość zmienia ludzi, nie ważne ile masz lat. Miłość zmienia cię zarówno zewnętrznie jak i  wewnętrznie. Piękniejesz, często wychodzisz ze swej małości, z egoizmu.  Przeobrażasz się dla kogoś. &lt;br /&gt;Czy to co czujesz jest prawdziwe (myślę, że mogę użyć tego słowa)legitymuje to co robisz: czy dajesz za darmo, bezinteresownie, a nic nie żądasz w zamian. W momencie gdy mówisz/słyszysz zdanie "ja dla ciebie tyle, ty dla mie nic" w tym momencie kończy się miłość (zakładając, ze w ogóle była). Gdy zaczynasz obliczać, żywa kalkulacja, wyżyma wszystko z uczuć. Gdy dajesz to kochasz, gdy przestajesz dawać, przestajesz kochać. Zaczynasz się targować, wykłócasz o każdy detal - ile uśmiechów, słów, gestów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;___________________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znów stoję na rozstaju dróg. Sama. Boże jakie to banalne! Zarazem znów staję się niezrozumiała, nie tylko dla samej siebie. Wysprzątałam idealnie cały dom, jest sterylnie czysto. Czasami nie lubię siebie samej za pedanterie. Ale w takim porządku łatwiej zaprowadzić porządek w środku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5615678568839835261?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5615678568839835261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5615678568839835261' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5615678568839835261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5615678568839835261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/01/ycie-to-nie-jest-jebajka.html' title='Życie to nie jest jebajka.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SV-O1mjpDII/AAAAAAAAAEI/TpaEgd2HXPo/s72-c/srece.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-1662213276595994576</id><published>2009-01-02T00:45:00.003+05:30</published><updated>2009-01-02T01:18:05.918+05:30</updated><title type='text'>Nurt miłości.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SV0dqeB1jPI/AAAAAAAAAD4/rS9jHkyyxuc/s1600-h/7.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SV0dqeB1jPI/AAAAAAAAAD4/rS9jHkyyxuc/s320/7.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5286414153055309042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są różne nurty w życiu człowieka. Nie wątpliwie najważniejszym jest miłość - potrzeba kochania i bycia kochanym. &lt;br /&gt;Miłóść ma różne formy. I tak na przykład, dziecku, które się narodzi, najbardziej potrzebna jest obecność matki. &lt;br /&gt;Potem kolejny etap: intensywniejszych poszukiwań miłość. Są pierwsze (jak na jego miarę) duże uniesienia i zawody.  Ale te wszystkie uczucia nie zahamują dalszego poszukiwania.  &lt;br /&gt;Później czas dorastania, szukania partnera, na całe życie. Okres moim zdaniem najpiękniejszy,  czas zachwytu drugim człowiekiem. &lt;br /&gt;Często te młodzieńcze miłości, na zawsze łączą ludzi. Małżeństwo. Czas wspólnego budowania życia. Wtedy, każdy nawet najdrobniejszy element przestaje być dzielony. Owocem tej miłości staje się dziecko. Małe bezbronne, tak bardzo kochane. Miłość do tego dziecka - przez wszystkie burze, gdy zacznie się usamodzielniać. Chwila gdy uwolni swą rękę z ręki rodzica i powie "ja sama". Miłośc, która zamieni się w przyjaźń - przyjaźń tak wielce nienaruszalną, że nie można jej porównać z żadną inną. &lt;br /&gt;Aż przyjdzie starość - gdzie wydawałoby się, że krzywa miłość zapadnie w nicość.  Przerzedzone włosy, zniszczona twarz, która mówi, jak wiele się przeżyło. Wydawać mogło by się, że koniec, trzeba tylko czekać, na śmierć najpierw duchową, poźniej fizyczną. Za dużo tych niepewnych słów, za dużo "chyba" albo "wydawać by..". A może zdarzy się cud. Gdy na kolana takie starego człowieka wdrapie się wnuczka i z wielkim uczuciem  powie "jak bardzo Cię kocham dziadku". Trochę taka miłość popołudniu.. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_________________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głowa boli. Mimo to pod wpływem chwili i wczorajszych wydarzeń powstała notka. Jest i zdjęcie, dzięki pomocy mamy, która ze starej szafy wygrzebała kasete. Znów coś nie tak z tym światłem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-1662213276595994576?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/1662213276595994576/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=1662213276595994576' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1662213276595994576'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1662213276595994576'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2009/01/nurt-mioci.html' title='Nurt miłości.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SV0dqeB1jPI/AAAAAAAAAD4/rS9jHkyyxuc/s72-c/7.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-1755674165224090794</id><published>2008-12-30T16:32:00.005+05:30</published><updated>2008-12-30T17:44:22.369+05:30</updated><title type='text'>Cena.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SVoO3uh6-8I/AAAAAAAAADw/Rgr854Tjlnc/s1600-h/pomarancza.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SVoO3uh6-8I/AAAAAAAAADw/Rgr854Tjlnc/s320/pomarancza.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285553463218600898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Telewizor zwariował! Albo to ludzie stracili rozum, bo w jakiś przedziwny sposób podcinają gałęzie, na których siedzą. &lt;br /&gt;Stacje telewizyjne, w ciągu jednego tygodnia emitują filmy z około 300 scenami erotycznymi. Seks, to dobry towar na sprzedaż. Telewizja, internet, gazety - media, wylewające na nas litry pornografi. &lt;br /&gt;Z jednej strony krzyk, gdy jakiemuś synkowi przestawi się w głowie i kogoś zgwałci, a z drugiej coś co w linii prostej do tego prowadziło. Kołtuneria - na miare naszych czasów. Parafrazując Zofię Nałkowską: Ludzie ludziom zgotowali ten los. I z czystym sumieniem można by zakończyć ten wątek. &lt;br /&gt;Prawnicy wydają pozwolenia na rozprowadzanie filmów pornograficznych, jednocześnie wydając wyroki na chłopaków, którym te filmy zamieszały w głowie. Młodzi ludzie, nie są zdolni uchronić się przed tym wszystkim, niszczy to w nich pragnienie piękna. Powstają wzorce "wyzwolonej kobiety" czy "prawdziwego mężczyzny". W tym wszystkim wspólnym mianownikiem jest prawda o  zniszczonej godności człowieka. &lt;br /&gt;Bóg dając szóste przykazanie, nie uczynił tego z zazdrości. Nie trzeba wydzierać Bogu seksu, za cenę grzechu. Ale dziś ludzie, pewne sprawy rozumieją na opak. &lt;br /&gt;Św. Augustyn powiedział kiedyś: "Kochaj i rób co chcesz" już nie jeden wolnomyśliciel "wycierał sobie gębę" tymi słowami. Kochaj, to znaczy, bądź odpowiedzialny, bo miłość, to odpowiedzialność "ja" za "ty".  &lt;br /&gt;Nie będę nikogo indoktrynować, każdy ma swój rozum i wierzę, że umie oddzielić pewne sprawy.&lt;br /&gt;___________________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupiłam książkę o fotografowaniu. Na górze, moje pierwsze "wypociny" czyli świąteczna pomarańcza i zapachowa świeczka, również pomarańczowa, "ja się nie chwalę, ja poprostu mam talent".  Tym optymistycznym akcentem kończę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-1755674165224090794?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/1755674165224090794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=1755674165224090794' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1755674165224090794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1755674165224090794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/12/cena.html' title='Cena.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SVoO3uh6-8I/AAAAAAAAADw/Rgr854Tjlnc/s72-c/pomarancza.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2828301927891603362</id><published>2008-12-30T01:08:00.003+05:30</published><updated>2008-12-30T02:10:25.211+05:30</updated><title type='text'>Godność.</title><content type='html'>Godność ludzka. Jest to wartość bezdyskusyjna. Jest to wrodzona, niepodwarzalna wartość. Godnosc jest cechą nie tylko człowieka: chociaż określa sie nią wszystko , co wyszło z rąk Boga, co zostało przez Niego powołane do istnienia , to jednak w odniesieniu do człowieka wyraża ona szczegolną godność. Każdy człowiek jest nie tylko jednostką w swoim gatunku, ale jest bytem samoistnym, "osobnym", niepowtarzalnym, jedynym. Każdy może oświadczyć: to jestem ja, a nie kto inny. Każdy chce być traktowany podmiotowo, a nie przedmiotowo.  Tak samo dzieje się w relacjach międzyludzkich, człowiek zawsze jest podmiotem, a nie przedmiotem, celem, a nie środkiem. Dzięki godności, człowiek znajduje się poza światem przyrody. Dzięki godności osoby człowiek może tworzyć wspólnotę ludzką, opartą na wolności. Właściwością osoby jest skierowanie ku drugiemu człowiekowi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam prawa robić ani mówić czegokolwiek, co pomniejsza człowieka w jego własnych oczach. Liczy się nie to, co ja myślę o nim, lecz to, co on myśli o sobie samym. Uwłaczanie godności człowieka jest przestępstwem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                                        Antoine de Saint-Exupéry&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2828301927891603362?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2828301927891603362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2828301927891603362' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2828301927891603362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2828301927891603362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/12/godno.html' title='Godność.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-8722060289646297958</id><published>2008-12-23T21:30:00.002+05:30</published><updated>2008-12-23T21:37:34.667+05:30</updated><title type='text'>Bo jest taki dzień.</title><content type='html'>"Każdy dzień jest Bożym Narodzeniem" &lt;br /&gt;Jan Paweł II&lt;br /&gt;Betlejem 2000&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel...”&lt;br /&gt;Owocnych refleksji nad faktem, &lt;br /&gt;Że Bóg stał się człowiekiem,&lt;br /&gt;Odtąd zawsze jest z nami. &lt;br /&gt;Jest z nami, gdy się cieszymy i płaczemy, &lt;br /&gt;Gdy pracujemy i odpoczywamy &lt;br /&gt;I nawet wtedy, gdy grzeszymy...&lt;br /&gt;Pełnych pokoju świąt Bożego Narodzenia&lt;br /&gt;I błogosławionego Nowego Roku!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-8722060289646297958?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/8722060289646297958/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=8722060289646297958' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8722060289646297958'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8722060289646297958'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/12/bo-jest-taki-dzie.html' title='Bo jest taki dzień.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5389575681880972536</id><published>2008-12-22T20:24:00.005+05:30</published><updated>2008-12-22T20:55:08.926+05:30</updated><title type='text'>Dlaczego w ludziach jest tak mało człowieczeństwa.</title><content type='html'>Jak to sie dzieje, że rzeczy tak błahe dla innych, dla mnie samej są nie do przeskoczenia. Mój Boże, jakie to banalne. Bezsenna noc urodziła  w mojej głowie kolejną (miejmy nadzieję) genialną refleksje. &lt;br /&gt;Za wszelka cenę (nie jestem pewna czy to dobre okreslenie) trzeba budować swoje wnętrze nie tylko, aby być dobrym aktorem, lekarzem, ale żeby być człowiekiem. &lt;br /&gt;Nasze wnętrze znajduje wyraz zewnętrzny. &lt;br /&gt;Prawda człowiecza fascynuje, płonie, zachwyca, raduje. Albo zwyczajnie jej nie ma. I to jest brzydota człowiecza. Piękno człowiecze, jest promieniowaniem, tego co jest w jego wnętrzu. Jest harmonią wszystkich wyznaczników człowieczeństwa. Tylko czy jest możliwe, aby  w tym świecie, w którym panuje konkurencja, każdy walczy o swój centymetr kwadratowy, walczy o byt, aby tu znaleźć takiego "pięknego człowieka? Czy jest możliwe, aby nie zniszczyc siebie i nie zniszczyć innych ludzi? &lt;br /&gt;Trzeba znaleźć swoje miejsce, swoją funkcję. Podążać tą drogą, wtedy idąc mamy szanse nie zagrażac nikomu. Nie będzie to droga destrukcyjna ani dla nas, ani dla innych. Wprost przeciwnie, może ona nawet komuś pomóc.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;_____________________________________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;emocjonalny masochizm z uśmiechem na ustach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5389575681880972536?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5389575681880972536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5389575681880972536' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5389575681880972536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5389575681880972536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/12/dlaczego-w-ludziach-jest-tak-mao.html' title='Dlaczego w ludziach jest tak mało człowieczeństwa.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-7985355214852020443</id><published>2008-12-18T23:32:00.003+05:30</published><updated>2008-12-18T23:53:01.965+05:30</updated><title type='text'>!</title><content type='html'>Dziś moje szaleństwo sięgnęło szczytu. Dałam sie namówić (pierwszy i ostatni raz) na świateczne zakupy. I to był błąd. Sklep po brzegi wypchany ludźmi. Masa produktów, przedmiotów. Kolorowe, kiczowate Mikołaje. Kolędy sączące się z głośników. Kilometrowe kolejki. Zabiegani, rozkrzyczani ludzie. &lt;br /&gt;Gdzie w tym chaosie, znaleźć ciszę. Chwilę czasu, aby pomysleć o całej istocie tych świąt. Atmosfera (a właściwie jej brak) tych świąt. Wszystko polega na kupowaniu, braniu, nabywaniu. &lt;br /&gt;Jak byłam, mała, czekałam zawsze na ten dzień. Mama od rana krzatałą się po kuchni, tata i brat stroił choinkę. Wzyscy roześmiani. Wieczorem zasiadaliśmy do tej najważniejszej kolacji. Aby wspólnie dzielić te chwile. Wzajemniej obdarzać sie uśmiechami. Poprostu ze sobą być. Liczyła się obecność. Dziś w swoim domu, staram sie podtrzymać te wszystkie piękne tradycje, które chociaż przez chwilę przywracaja swiąteczną atmosferę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole. Bardzo bym chciała.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-7985355214852020443?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/7985355214852020443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=7985355214852020443' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7985355214852020443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7985355214852020443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/12/blog-post_18.html' title='!'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2712363140912350604</id><published>2008-12-18T23:25:00.005+05:30</published><updated>2008-12-21T22:17:57.320+05:30</updated><title type='text'>Kolęda dla nieobecnych.</title><content type='html'>A nadzieja znów wstąpi w nas&lt;br /&gt;Nieobecnych pojawią sie cienie&lt;br /&gt;Uwierzymuy kolejny raz &lt;br /&gt;W jeszcze jedno Boże Narodzenie &lt;br /&gt;I choć przygasł świąteczny gwar &lt;br /&gt;Bo zabrakło znów czyjegoś głosu &lt;br /&gt;Przyjdź tu do nas i z nami trwaj&lt;br /&gt;Wbrew tak zwanej ironii losu &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Daj nam wiarę, że to ma sens &lt;br /&gt;Że nie trzeba żałować przyjaciół &lt;br /&gt;Że gdziekolwiek są dobrze im jest&lt;br /&gt;Bo są z nami choć w innej postaci &lt;br /&gt;I przekonaj, że tak ma być &lt;br /&gt;Że po glosach tych wciąż drży powietrze &lt;br /&gt;Że odeszli po to by żyć &lt;br /&gt;I tym razem będą żyć wiecznie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat &lt;br /&gt;Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas &lt;br /&gt;I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A nadzieja znów wstąpi w nas &lt;br /&gt;Nieobecnych pojawią się cienie &lt;br /&gt;Uwierzymy kolejny raz &lt;br /&gt;W jeszcze jedno Boże Narodzenie &lt;br /&gt;I choć przygasł świąteczny gwar &lt;br /&gt;Bo zabrakło znów czyjegoś głosu &lt;br /&gt;Przyjdź tu do nas i z nami trwaj &lt;br /&gt;Wbrew tak zwanej ironii losu &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat &lt;br /&gt;Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole&lt;br /&gt;Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas &lt;br /&gt;I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2712363140912350604?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2712363140912350604/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2712363140912350604' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2712363140912350604'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2712363140912350604'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/12/kolda-dla-nieobecnych.html' title='Kolęda dla nieobecnych.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-4381259717251526421</id><published>2008-12-18T23:22:00.001+05:30</published><updated>2009-09-13T02:26:10.002+05:30</updated><title type='text'>Blady swit.</title><content type='html'>Niepewny ,blady świt&lt;br /&gt;przegnał rozgwieżdżoną noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Senne jezior wody &lt;br /&gt;gładką falą rzęs&lt;br /&gt;łowią nadal widma snu&lt;br /&gt;rumieńcem barwiąc twarz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oddech mgieł przesłania&lt;br /&gt;poranka pierwszy brzask.&lt;br /&gt;Skroń w dywanie traw&lt;br /&gt;krople rosy w źdźbłach&lt;br /&gt;Spokoju niewinność ciepłem promieniuje&lt;br /&gt;z rzeźbionej ręką mistrza&lt;br /&gt;postaci marmurowej.&lt;br /&gt;Proste linie, krągłe łuki&lt;br /&gt;otulone światłocieniem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piękno twej prostoty sennego istnienia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-4381259717251526421?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/4381259717251526421/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=4381259717251526421' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4381259717251526421'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4381259717251526421'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/12/blog-post.html' title='Blady swit.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-1981160748037053469</id><published>2008-12-13T20:04:00.003+05:30</published><updated>2008-12-13T20:41:18.961+05:30</updated><title type='text'>Inspiracje.</title><content type='html'>Genialny film, zainspirowana nim tworzę przemyślenia. Adwokat diabła. Doskonały film ze świetną rolą Al Pacino. Kilka zdań, wyrwanych z kontekstu: "Bóg to sadysta. Daje sprzeczne zasady. Patrz ale nie dotykaj. Dotykaj, ale nie próbuj. PRÓBUJ! ale nie połykaj. Kiedy ty przystępujesz z nogi na nogę, co on robi? Zrywa boki ze śmiechu!&lt;br /&gt;Próżność to mój ulubiony grzech." Warta uwagi jest także nasza postawa. Zaskakujące, jak potrafimy wbić się  w schemat. Wpadamy w pułapkę tych samych słow, gestów, mysli. &lt;br /&gt;A poźniej druga refleksja, na temat prawdy. Ile w naszym życiu, warta jest prawda? Jaka rolę odgrywa? Czy zawsze stoi na pierwszym miejscu? Czy moge ją zmieniać, tak, żeby to mnie było wygodnie? A może to prawda taka Judaszowa, warta 30 srebrników. I co później, czy moja historia skończy sie podobniej jak historia Judasza? &lt;br /&gt;Więc trzeba nam wybierać, ja nie mówię, że wybór od razu będzie trafny. Ale w końcu, będzie to nawrócenie. A więc methanoia, a więc zmiana myślenia. Zmiana życia. &lt;br /&gt;To chyba tak na adwent mnie wzięło.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-1981160748037053469?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/1981160748037053469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=1981160748037053469' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1981160748037053469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1981160748037053469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/12/inspiracje.html' title='Inspiracje.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-7518898667679702435</id><published>2008-12-09T23:39:00.003+05:30</published><updated>2008-12-09T23:48:08.791+05:30</updated><title type='text'>Właściwie to sama nie wiem.</title><content type='html'>Dziś miało być o typach ludzi. Ale sie wypompowałam z weny. &lt;br /&gt;Jak świat światem każdy  znas jest inny, indywidualny. Nie da się ludzi poszufladkować, przyporządkowac to czegoś, przypiąc pinezką. Ale da sie jakby okreslić. &lt;br /&gt;Tak więc, możemy wyróżnić: tych, którzy głośno krzyczą, walą po mordzie i Ci którzy cicho żebrzą o miłość. Są ludzie, którzy ciągle gdzieś biegną, ciągle coś kupują, ciągle sprawdzają innych, w poszukiwaniu  potwierdzenia siebie. Jest grupa pozerów, którzy zagrają prawie każdą rolę, by tylko nie pokazać swojego smutku i prawdziwego oblicza.&lt;br /&gt;Są kobiety, które wiedzą co odsłonić, co i jak powiedzieć, by przez chwilę być królewnami; są faceci co napinają mięśnie i żrą świństwa, by pokazać panienkom i innym facetom, że są w porządku. Są panie urzędniczki, które przez osiem godzin dziennie rządzą innymi, są panowie lekarze, co czują się jak władcy życia. Pojawiają się księża co myślą, że są rozdawcami Boga samego. Są zakonnice, co przez swoje umartwione ręce chciałyby pokazać wszystkim jak bardzo się poświęciły. Spotykam nauczycieli co boją się swoich dzieci, a w szkole są ekspertami. Są dzieci, które udają dorosłych i czterdziestolatki co taplają się w błotku. Są politycy, którzy na świeczniku pokazują całe chamstwo tego świata. Są kloszardzi, co w cichości zdobywają kolejną butelkę jabola i kromkę do przegryzienia. Są Żony, które zawsze odczuwają skutki przesolonej zupy i ich mężowie, co zawsze się im zdaje, że ta była przesolona właśnie. Są i żony tak silne, że panowie ichniejsi muszą w okularach (przyciemnianych) łazić nawet w nocy.  &lt;br /&gt;Cholerny, kochany świat.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-7518898667679702435?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/7518898667679702435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=7518898667679702435' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7518898667679702435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7518898667679702435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/12/waciwie-to-sama-nie-wiem.html' title='Właściwie to sama nie wiem.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-8571155093211090692</id><published>2008-12-06T22:20:00.002+05:30</published><updated>2008-12-06T22:34:05.124+05:30</updated><title type='text'>Twoje cztery twarze.</title><content type='html'>Znów na pierwszy plan wychodzi człowiek. Dziś o jego naturze. &lt;br /&gt;Każdy z nas ma jakieś oblicza. Inaczej zachowujemy sie w pracy, gdzie wymagana od nas jest powaga i kompetencja. Inaczej  w szkole, gdzie powinniśmy być odpowiedzialni i skupieni. Inaczej wśród paczki znajomych.&lt;br /&gt;Każda z tych grup zna nasze oblicze. Zawsze inne. Raz czujemy sie pewnie i na więcej możemy sobie pozwolić, innym razem krępujemy się. Ale zawsze najswobodniej czujemy się w domu. Zaszywamy się w swoim kącie, otoczeni znajomymi przedmiotami. I to tu ujawnia się nasza prawdziwa tożsamość. Często bujającego w obłokach marzyciela, który prze cały dzień powstrzymuje się, aby nie odfrunąć w marzeniach. Nerwusa, który cały dzień walczy z pokusą wykrzyczenia tego co myśli. A wymieniać tak można w nieskończoność. &lt;br /&gt;Ukrywamy to nasze prawdziwe oblicze. Może dlatego, że dzięki niemu czujemy się wolni. Może chcemy mieć coś tylko dla siebie. Każdy ma taki drugi świat, tak żeby mieć swoje sacrum i aby to sacrum nie zmienić na profanum, taki wewnetrzny spokój, jakąś alternatywe na ten świat, gdzieś się zaszyć i przeczekac ten zły moment. Znów wyszło patetycznie. Moralizuje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-8571155093211090692?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/8571155093211090692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=8571155093211090692' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8571155093211090692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8571155093211090692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/12/twoje-cztery-twarze.html' title='Twoje cztery twarze.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-207141079722031623</id><published>2008-12-04T21:37:00.003+05:30</published><updated>2008-12-04T22:32:47.539+05:30</updated><title type='text'>O wszystkim i o niczym.</title><content type='html'>Rodzisz się. Od dziecka uczysz się życia, nabywasz umiejętności i wiarę. Nie ma co się okłamywać, rodzisz się bez wiary w Boga. Wszystko trzeba człowiekowi w łeb wtoczyć, pewne uwarunkowania, sposoby zachowania i myślenia. Ograniczona jest jego zdolność percepcji. Wszystko jest do pokonania.  Dlatego Wierzący tak broni się przed logicznymi argumentami, i tak broni wiary i kościoła, ponieważ w przypadku braku tych czynników nastapiłaby destrukcja jego osobowości. Co ciekawsze odczuwa strach, nie strach przed Bogiem, ale strach przed DRUGIM CZŁOWIEKIEM MYŚLĄCYM INACZEJ. Strach ten spowodowany jest właśnie możliwością zachwiania konstrukcji osobowości Wierzącego.Wierzący propaguje wiarę, czasami nawet posuwając sie do skrajności. Tak, więc dziecko, od najmłodszych lat zostaje szkolone, jak nie stać sie odmieńcem i iść za innymi. Czesto zmusza go to tego brak tolerancji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak serial Ci się kończy,to znaczy że go nigdy nie oglądałeś?&lt;br /&gt;Cholera, miłośc to nie serial. &lt;br /&gt;Takie odruchy, czasami ma sie ochotę komuś pokazac gest Kozakiewicza, odwrócić się na pięcie i już nigdy tu nie wrócić. Albo poprostu włącza na się odruch Pawłowa. Ze skrajonści w skrajność. Po co udawać świętojebliwego? &lt;br /&gt;Chyba jednak wyszło o niczym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-207141079722031623?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/207141079722031623/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=207141079722031623' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/207141079722031623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/207141079722031623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/12/o-wszystkim-i-o-niczym.html' title='O wszystkim i o niczym.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-8587474213997392473</id><published>2008-11-30T21:51:00.004+05:30</published><updated>2009-09-13T00:17:06.060+05:30</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podjęłąm'/><title type='text'>Dziś już wiem.</title><content type='html'>Dziś juz wiem. Podjęłam dobrą decyzje. Sporo czasu zajęło mi, aby otwarcie się do tego przyznać. Przed sobą a przede wszystkim przed nim. &lt;br /&gt;Stało się, byłam wściekła. Nie mogłam mu  tego wybaczyć, tym bardziej, że tak wiele od niego usłyszałam. Tyle fałszywych obietnic. Plany, życzenia, marzenia. &lt;br /&gt;Nie dałam sobie nic wytłumaczyć, chciałam, żeby jak najszybciej się to skończyło. Próbowałam oszukać samą siebie. Nie było czasu na zastanowienie się. Pod wpływem emocji wykrzyczanych było tyle słow. &lt;br /&gt;Mimo rodzących się wątpliwości, ani przez moment, nie żałowałam swojej dycyzji.&lt;br /&gt;Ktoś raz zarzucił mi, ze jestem zbyt uparta. Że nie dałam mu się wytłumaczyć. A ja poprostu chciałam się uchronić przed kolejnym kłamstwem i oszczędzić sobie przykrych sytuacji. Bardzo wygodnie. Wiem. Dziś już wiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;niewiadomo skąd zjawiaja sie zakatrzone, &lt;br /&gt;wyprosza łzę, żal i ból &lt;br /&gt;posiedzą, podumają i jak gośc nieproszony &lt;br /&gt;nim się rozwidni znikną już..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-8587474213997392473?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/8587474213997392473/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=8587474213997392473' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8587474213997392473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8587474213997392473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/dzi-ju-wiem.html' title='Dziś już wiem.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-633803599678153379</id><published>2008-11-21T20:03:00.002+05:30</published><updated>2008-11-21T20:08:22.260+05:30</updated><title type='text'>Nitka.</title><content type='html'>Pewien dobry, aczkolwiek słaby chrześcijanin spowiadał się,&lt;br /&gt;jak zwykle, u swojego proboszcza. Jego spowiedzi przypominały zepsutą płytę:&lt;br /&gt;zawsze te same uchybienia, a przede wszystkim ten sam poważny grzech.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Koniec tego! - powiedział mu pewnego dnia zdecydowanym tonem proboszcz.&lt;br /&gt;- Nie możesz żartować sobie z Boga.&lt;br /&gt;Naprawdę ostatni już raz rozgrzeszam cię z tego przewinienia.&lt;br /&gt;Pamiętaj o tym!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale po piętnastu dniach człowiek znów przyszedł do spowiedzi wyznając ten sam grzech.&lt;br /&gt;Spowiednik naprawdę stracił cierpliwość:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Uprzedzałem cię, że nie dam ci rozgrzeszenia. &lt;br /&gt;Tylko w ten sposób się nauczysz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżony i zawstydzony mężczyzna podniósł się z klęczek.&lt;br /&gt;Dokładnie nad konfesjonałem, zawieszony był na ścianie wielki, gipsowy krzyż.&lt;br /&gt;Człowiek wzniósł nań swe spojrzenie.&lt;br /&gt;I właśnie w tym momencie gipsowy Chrystus z krzyża ożywił się,&lt;br /&gt;podniósł swoje ramię i uczynił znak przebaczenia: &lt;br /&gt;"Rozgrzeszam cię z twojej winy..."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy z nas związany jest z Bogiem, pewną nitką. &lt;br /&gt;Kiedy popełniamy grzech, ta nić się przerywa. &lt;br /&gt;Ale kiedy ubolewamy nad naszą winą - Bóg zawiązuje na nitce supełek&lt;br /&gt;i w ten sposób staję się ona krótsza. Przebaczenie zbliża nas do Boga.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-633803599678153379?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/633803599678153379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=633803599678153379' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/633803599678153379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/633803599678153379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/nitka.html' title='Nitka.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-3604740620042308975</id><published>2008-11-16T20:54:00.002+05:30</published><updated>2008-11-16T21:10:33.227+05:30</updated><title type='text'>Spowiedz.</title><content type='html'>Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,&lt;br /&gt;Formuły tej nauczył mnie przyjaciel.&lt;br /&gt;Myślałem o spowiedzi w formie listu,&lt;br /&gt;Lecz słowa napisane - brzmią inaczej.&lt;br /&gt;Nie zmusza mnie do tego próżność, trwoga,&lt;br /&gt;Ciekawość, nawyk, nastrój tej świątyni.&lt;br /&gt;Nie wierząc w Boga - obraziłem Boga&lt;br /&gt;Grzechami następującymi..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo widzę, że ta spowiedź - to piosenka -&lt;br /&gt;Dla siebie ją samego wykonuję..&lt;br /&gt;To też grzech - więcej grzechów nie pamiętam,&lt;br /&gt;Ale tego jednego - nie żałuję!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilkakrotnie słuchałam tej piosenki, jakże proste a zarazem prawdziwe słowa. Bez zbędnego patosu, rozczulania się nad sobą. Słowa wypowiadane jak na spowiedzi: szczerze. Może trochę zdawkowo, może chaotycznie, może zbyt cicho.. ale trafiają do ucha, trafiają do serca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-3604740620042308975?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/3604740620042308975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=3604740620042308975' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3604740620042308975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3604740620042308975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/spowiedz.html' title='Spowiedz.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2396280066696844320</id><published>2008-11-14T21:08:00.002+05:30</published><updated>2009-09-13T02:34:34.106+05:30</updated><title type='text'>dźwięcznie.</title><content type='html'>ach zostań proszę moim &lt;br /&gt;nadwornym wirtuozem, &lt;br /&gt;a ja się pod dotknięciem &lt;br /&gt;w symfonię boską złożę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i nie posłyszysz fałszu &lt;br /&gt;ósemką czy półnutką, &lt;br /&gt;w refrenach, parafrazach &lt;br /&gt;wydźwięczę ci wszyściutko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2396280066696844320?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2396280066696844320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2396280066696844320' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2396280066696844320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2396280066696844320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/nic-wicej-nie-potrzeba.html' title='dźwięcznie.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-4348339582066083306</id><published>2008-11-11T16:22:00.004+05:30</published><updated>2009-09-13T00:19:11.074+05:30</updated><title type='text'>Zbyt uparta.</title><content type='html'>Odtrącić przeszłość? Czy aby tak się da? Ile to razy usiłuje zapomnieć, a to wszystko powraca nieraz z zdwojoną siłą! Męczą mnie takie personalne wycieczki w czyjeś życie. A co z tą przyszłością? Czy lepiej ją oswajać,pozbawiać lęku,,uznać za swoją trampolinę ku przyszłości? Czy zmazać, żyć tym co jest teraz bez zbędnych marzeń, wspominania, rozpływania się w patosie nad tym co było dobre i zgrzytania zębami nad tym co bolesne? Nie sprawia mi radośći to wszystko i im bardziej w to brne tym bardziej się gubię. &lt;br /&gt;Wczoraj mnie zapytano, czy ludzie są nieomylni? Fakt, mając szansę trzeba ja dobrze wykorzystać, a nie zaprzepaścić. A tłumaczenie kłamstwa, że jest ono dla mojego dobra jest według mnie troszeczkę nie na miejscu. Może będę kiedyś tego żałować. Może, ale gdybanie tu nic nie pomoże. Stało się. Robię to co jest dla mnie w tym momencie najlepsze (nie, nie najwygodniejsze). Powinnam pomyśleć o przysłości. Ale to narazie czarna dziura.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-4348339582066083306?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/4348339582066083306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=4348339582066083306' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4348339582066083306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4348339582066083306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/zbyt-uparta.html' title='Zbyt uparta.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-175421266907680529</id><published>2008-11-10T18:34:00.004+05:30</published><updated>2008-11-10T18:53:09.848+05:30</updated><title type='text'>Parasol na smutki.</title><content type='html'>Mieszkam w wysokiej wieży otoczonej fosą &lt;br /&gt;Mam parasol, który chroni mnie przed nocą &lt;br /&gt;Oddycham głęboko, stawiam piedestały &lt;br /&gt;Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stawiam świat na głowie do góry nogami &lt;br /&gt;Na odwrót i wspak bawię się słowami &lt;br /&gt;Na białym czarnym kreślę jakieś plamy &lt;br /&gt;Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mieszkam w wysokiej wieży, ona mnie obroni &lt;br /&gt;Nie walczę już z nikim, nie walczę już o nic &lt;br /&gt;Palą się na stosie moje ideały &lt;br /&gt;Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stawiam świat na głowie do góry nogami &lt;br /&gt;Na odwrót i wspak bawię się słowami &lt;br /&gt;Na białym czarnym kreślę jakieś plamy &lt;br /&gt;Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Też bym taka chciała. Zamknąć się w komnacie na samym szczycie wieży. Być małą, bardzo małą. Nie znać co to smutek, ból, żal. Mieć swój dziecinny świat. Nie przejmować się ludźmi, zachowaniami, nie dbać o jutro. &lt;br /&gt;Jedno sie tylko nie zmienia.. Stawiam świat na głowie do góry nogami na odwrót i wspak bawię się słowami na białym czarnym kreślę jakieś plamy.. mój świat, juz dawno jest postawiony do góry nogami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-175421266907680529?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/175421266907680529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=175421266907680529' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/175421266907680529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/175421266907680529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/parasol-na-smutki.html' title='Parasol na smutki.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2816028247134409838</id><published>2008-11-10T18:19:00.005+05:30</published><updated>2009-09-13T00:22:25.394+05:30</updated><title type='text'>Sama.</title><content type='html'>18' stkowo - czyli impreza u Łukasza. Nie liczyłam, że zabawa będzie dobra. Konkretniej mówiąc to poniekąd zostałam zmuszona do pójścia.  Łukasz bardzo nalegał. Masa ludzi, czułam się trochę obco, mimo, że wszystkich znałam. &lt;br /&gt;Poza tym byłam już zmęczona, gdyż dzien wcześniej byłam na półmetku koleżanki. &lt;br /&gt;Ogólnie się udało :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2816028247134409838?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2816028247134409838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2816028247134409838' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2816028247134409838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2816028247134409838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/sama.html' title='Sama.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-4468233972369799252</id><published>2008-11-09T18:30:00.000+05:30</published><updated>2008-11-09T18:31:38.181+05:30</updated><title type='text'>cieplej na sercu.</title><content type='html'>Puchatku? &lt;br /&gt;-Tak Prosiaczku? &lt;br /&gt;-Nic- powiedział Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka słów, a poprawiają nastrój :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-4468233972369799252?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/4468233972369799252/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=4468233972369799252' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4468233972369799252'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4468233972369799252'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/cieplej-na-sercu.html' title='cieplej na sercu.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-640057875972895229</id><published>2008-11-08T21:34:00.002+05:30</published><updated>2008-11-08T21:54:58.286+05:30</updated><title type='text'>Dziewictwo.</title><content type='html'>Wczoraj jeden z internetowych dzienników opublikował ciekawy artukuł o dziewictwie. Z jednej strony: wypowiedzi młodych ludzi, którzy postanowili dotrwać w czystości, aż do ślubu. A z drugej strony: paradoks młodego człowieka, który zmanipulowanych przez media i prase zaczyna swoją czystość oceniać jako złą. Wypowiedzi nastolatek, które uważają, że "muszą to zrobić" jak najszybciej bo to WSTYD. Wstyd? Dlaczego młodzież wstydem nazywa swoją czystość?  Moja wspaniała babcia, zawsze mi powtarzała, że na seks jest czas po ślubie. Biel sukni, którą założysz w dniu ślubu, ma być symbolem twojej czystości i niewinności. 10 letnie dziewczynki, które pierwszy raz mają już za sobą. Bo ktoś "pomysłowy" wstydem nazwał troskę o swoją godność. Młodzieżowe gazety, które opisują, jak ma wyglądać ten pierwszy raz. Nieodpowiedzialni ludzie, w ręce których wpadają niedpowiednie gazety. Ogłupiające i namawiające do seksu. To wszystko przeplatane komentarzami specjalistów: którzy winę zrzucają na globalizację. Według nich, wczesny wiek inicjacji seksualnej, to wina postępowego świata. Ja bym winy doszukała się gdzieś indziej. Może warto się zapytać, gdzie są rodzice? To oni powinni być autorytetem, to oni jako pierwsi powinni porozmawiać z młodym człowiekiem. Uświadomić, doradzić, zapewnić o swojej pomocy. W innym przypadku, człowiek sięga po "młodzieżowe gazety" które w sposób idealny potrafią przekabacić. &lt;br /&gt;Niestety, dziś juz nie mogę znaleźć tego artukułu w internecie, został usunięty.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-640057875972895229?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/640057875972895229/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=640057875972895229' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/640057875972895229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/640057875972895229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/dziewictwo.html' title='Dziewictwo.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5846284198183309631</id><published>2008-11-07T22:45:00.002+05:30</published><updated>2008-11-07T23:09:45.718+05:30</updated><title type='text'>Wstyd?</title><content type='html'>Jak to właściwie jest? Sami sterujemy swoim życiem? Miałam kiedyś takiego kolegę, na koncertach najgłosniej krzyczał: anarchia! Trochę jak ci legendarni hipisi, wolne dzieci kwiatów. Których przewodnim hasłem było, że człowiek sam jest sobie sterem, żaglem i okrętem. Na dłuższą mete tak się nie da żyć. Człowiek jako istota stadna potrzebuje drugiego człowieka. Potrzebuje pomocy, nawet jakby sobie przysiągł i uparł się, że da sobie radę sam. Nikt nie da sobie rady sam! Po co trwać w uporze? Po co niepotrzebnie komplikować i tak już skomplikowaną sytuację? Wystarczy trochę zaufania, otwartości na innych ludzi i gotowości przyjęcia pomocy. To żaden wstyd.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5846284198183309631?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5846284198183309631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5846284198183309631' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5846284198183309631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5846284198183309631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/wstyd.html' title='Wstyd?'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-1300396684963231469</id><published>2008-11-07T22:32:00.003+05:30</published><updated>2008-11-07T22:45:02.609+05:30</updated><title type='text'>Zmieniać?</title><content type='html'>'MACIE OCZY A NIE WIDZICIE, MACIE USZY A NIE SŁYSZYCIE" /Mk 8,18A/&lt;br /&gt;Właśnie, poniekąd to i mnie się tyczy. Ile to razy odkręcam głowę? Ile to razy nie chce czegoś zobaczyć czy usilnie nie chcę czegoś usłyszeć? Ile to razy? Nie, nie będę tu moralizować bo nie taka moja rola. Często za takie zachowanie jestem zła sama na siebie. Drażni mnie to także u innych ludzi. Tak często mam ochotę podejść i zwrócić komuś uwagę. Ale czy to aby wypada? Skoro sama też tak robię? Może jednak powinnam? Zmienić siebie i próbować zmienić innych.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-1300396684963231469?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/1300396684963231469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=1300396684963231469' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1300396684963231469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1300396684963231469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/zmienia.html' title='Zmieniać?'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-119651966643735681</id><published>2008-11-04T20:13:00.001+05:30</published><updated>2009-09-13T02:36:43.273+05:30</updated><title type='text'>.</title><content type='html'>Spisz..&lt;br /&gt;Czy nie wiesz, ze czekam&lt;br /&gt;tuz pod Twoja powieka?&lt;br /&gt;Jestem obok.&lt;br /&gt;Blisko?Daleko?&lt;br /&gt;Za oknem deszcz&lt;br /&gt;i senny wiatr.&lt;br /&gt;Smutna akacja&lt;br /&gt;przybrala sie w rose.&lt;br /&gt;Na niebie chmury&lt;br /&gt;ukladaja sie&lt;br /&gt;w pierzaste ksztalty.&lt;br /&gt;Tak!Teraz widze-&lt;br /&gt;to nie niebo&lt;br /&gt;lecz Twe oczy!&lt;br /&gt;To nie chmury&lt;br /&gt;lecz ksztalty tesknoty.&lt;br /&gt;I czekam -&lt;br /&gt;na stukniecie drzwi,&lt;br /&gt;na gest i otarcie lez.&lt;br /&gt;Czekam -&lt;br /&gt;deszczem,niebem...&lt;br /&gt;akacja i kaluzy okiem...&lt;br /&gt;Lisci szelestem&lt;br /&gt;i tym nedznym wierszem.&lt;br /&gt;przyjdź..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-119651966643735681?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/119651966643735681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=119651966643735681' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/119651966643735681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/119651966643735681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/dzie.html' title='.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-1045418941876438775</id><published>2008-11-04T19:59:00.003+05:30</published><updated>2008-11-04T20:13:47.700+05:30</updated><title type='text'>Słowo.</title><content type='html'>Wpisujemy wyraz słowo w wyszukiwarkę. Natykamy się na wyjaśnienie: to elementarna część mowy. Jego pisanym odpowiednikiem jest wyraz. Za pomocą słów określamy wszelkie pojęcia rzeczywiste i abstrakcyjne, także myślimy na ogół słowami. Wiele słów składa się na mowę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie.. słowo.  Na początku było Słowo. Nie obraz, lecz słowo. Ciekawe, że przy tak wielkim rozwoju multimediów słowo nadal ma tak wielką moc. Słyszymy w swoim życiu masę słów, jesteśmy atakowani i zasypywani słowem. Radio, telewizja, ludzie żyjący wokól nas. Wszyscy posługujemy się słowem,  ma ono najważniejszą rolę: komunikacja. Zdarza się, że słowo nas rani, któ mądry kiedyś powiedział "słowo ptakiem wylatuje a wraca kamieniem". Prawda? Pewnie! Sami nieraz doświadczyliśmy sytuacji, gdzie pod wpływem emocji, powiedzieliśmy komuś coś przykrego.. żałujemy, niestety nie da się tego cofnąć. Pozostaje niesmak. A więc jak odnieść się do słowa? Słowa nieraz łączą ludzi, dają radość.  Niekiedy też powodują ból i smutek. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-1045418941876438775?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/1045418941876438775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=1045418941876438775' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1045418941876438775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1045418941876438775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/11/sowo.html' title='Słowo.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-9211916066626704224</id><published>2008-10-31T20:31:00.000+05:30</published><updated>2008-10-31T20:32:05.119+05:30</updated><title type='text'>Jaki wybór?</title><content type='html'>Przypominają się słowa Owidiusza; Video meliora, proboque, deteriora sequor („Widzę i pochwalam to, co lepsze, lecz wybieram gorsze").&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-9211916066626704224?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/9211916066626704224/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=9211916066626704224' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/9211916066626704224'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/9211916066626704224'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/jaki-wybr.html' title='Jaki wybór?'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-4143757242023160593</id><published>2008-10-31T19:48:00.002+05:30</published><updated>2008-10-31T20:02:26.587+05:30</updated><title type='text'>Miłość.</title><content type='html'>Biblia próbuje odpowiedzieć na podstawowe pytania człowieka: jaki jest sens naszego istnienia, dlaczego człowiek musi cierpieć, czym jest miłość? Mądrość biblijna nie polega na wiedzy, czy też znajomości praw rządzących naturą. "Mądrość bowiem świata tego jest głupstwem u Boga" - powie św. Paweł, a Eklezjastes doda: "bo w wielkiej mądrości - wiele utrapień, a któ przysparza wiedzy - przysparza i cierpień".&lt;br /&gt;  Już w Starym Testamencie Bóg dawał dowody swojej miłości do człowieka i żądał od niego wzajemności. Odbiciem miłości Bożej miałą być miłość między ludźmi, streszczająca się w przykazaniu: "będziesz miłował bliźniego, jak siebie samego" &lt;br /&gt;  Jeśli Stary Testament można traktować jako obietnicę daną przez Boga człowiekowi, to Nowy Testament jest dla chrześcijan spełnieneim tej obietnicy. Przyjście Zbawiciela zmieniło bowiem bieg historii, dało też ludziom nadzieję na zmartwychwstanie.&lt;br /&gt;  Bóg Biblii to Bóg, który kocha. "Bóg jest miłością" - pisze św. Jan. Czy akceptuję tę miłość? Czy ją doceniam? Dlaczego tak często jest to miłość platoniczna?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-4143757242023160593?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/4143757242023160593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=4143757242023160593' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4143757242023160593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4143757242023160593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/mio.html' title='Miłość.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-9100665257436322267</id><published>2008-10-27T11:40:00.003+05:30</published><updated>2008-10-27T12:10:36.300+05:30</updated><title type='text'>Cierpienie Hioba?</title><content type='html'>Wszyscy znamy bohatera Biblijnej przypowieści - Hioba. Dziś przypadkowo w ręce wpadła mi akurat ta przypowieść. Zaczęłąm się nad tym zastanawiać..&lt;br /&gt;Ma  w życiu wszystko: szczęśliwą rodzinę, gospodarstwo, szacunek ludzi.. W pewnym momencie przychodzi Bóg, zabiera to wszystko co on ciężką i długoletnią pracą osiągnął. Dodatkowo zsyłą na niego chorobę, która powoduje, że odwracają się od niego przyjaciele. Zostaje odizolowany od reszty społeczeństwa. I tu nas Hiob nas zaskakuje. My spodziewamy się, że Hiob wyklnie Boga, wykrzyczy mu  w twarz wszystkie żale i pretensje.&lt;br /&gt;Hiob zachowuje się jak &lt;strong&gt;prawdziwy chrześcijanin.&lt;/strong&gt; Wie, że to wszystko co zsyła na niego Bóg, jest częścią planu przygotowanego dla jego życia. Z pokorą przyjmuje wszystkie upokorzenia. Wydaje się to &lt;strong&gt;paradoksem.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego tak bardzo dziwi nas zachowanie Hioba? A dlatego, że staliśmy się komformistami, ma być tak jak my chcemy! A "dialog" z Bogiem działa tylko w jedną stronę. Tzn. klękamy przed nim i zarzucamy go setką próśb i  oczekiwań,  skrzywiony obraz Boga przestawia nasze myślenie na zdanie: "skoro kocha niech mi to udowodni" a co jak kocha i nie udowodni? wtedy stajemy się (bardzo modne dziś określenie) &lt;strong&gt;wierzący nie praktykujący&lt;/strong&gt; (moja znajoma mówi: żyjący, nie oddychający - działa na tej samej zasadzie). I wtedy  z trudem przychodzi nam wypowiedzenie słów: "Bądź wola Twoja.." bo lepiej jakby się moja wola działa! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hiob cierpi strasznie, a co dla nas najdziwniejsze, z każdym dniem, jest bliżej Boga. Ma wielką wiarę w Jego miłość. Obdarza go bezgranicznym zaufaniem. Swe cierpeinie ofiaruje Bogu. &lt;br /&gt;Bóg docenia Hioba. Przyraca mu rodzinę, gospodartwo. Przywraca jego życie do normalności. Daje mu radości, no właśnie radość?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Wsród nowych ludzi zbędny jak wyrzut sumienia&lt;br /&gt;w ciemności chodzisz ciemnością owinięty&lt;br /&gt;ból przecierpiałeś przecierp teraz szcęście&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;A Hiob szeptał uparcie Panie Panie"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;                                    &lt;span&gt;  Anna Kamieńska - Powrót Hioba&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;Przecierp szczęście? Kolejny paradoks.&lt;/span&gt;&lt;span&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-9100665257436322267?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/9100665257436322267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=9100665257436322267' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/9100665257436322267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/9100665257436322267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/cierpienie-hioba.html' title='Cierpienie Hioba?'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-3978162589301302435</id><published>2008-10-25T12:47:00.003+05:30</published><updated>2008-10-25T12:57:13.386+05:30</updated><title type='text'>What have you done today to make you feel proud?</title><content type='html'>What have you done today to make you feel proud?  (co takiego  dziś zrobiłeś/aś aby poczuć się dumnym?)&lt;br /&gt;Ja osobiście, nie potrafię znaleźć odpowiedzi na to pytanie. Natłok obowiązków całkowicie mnie wyżyma z sił.  Wielu rzeczy nie umiem pogodzić. Staram się, ale wychodzi jak zwykle. Podbudowuje mnie myśl, że kiedyś to się skończy i ciut odpoczne. Jest wiele ważnych decyzji, które powinnam podjąć, ja uparcie odkładam je na później. Same się nie rozwiążą,  jak to mówi pewnien sympatyczny Shrek - z dwojga złego lepiej w tę stronę. Tym pozytywnym akcentem kończę i zabieram się do pracy. A Was i siebie wciąż zostawiam z nurtującym pytanie: what have you done today to make you feel proud?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-3978162589301302435?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/3978162589301302435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=3978162589301302435' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3978162589301302435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3978162589301302435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/what-have-you-done-today-to-make-you.html' title='What have you done today to make you feel proud?'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-6158819199703216598</id><published>2008-10-21T20:15:00.002+05:30</published><updated>2008-10-21T20:52:15.375+05:30</updated><title type='text'>Bladym tancerzom gra cichutko.</title><content type='html'>Kiedyś, po latach, może jednak szepnę nieśmiało. Kochałam. A ty mi przewiesz w pół zdania me wyznania zabawne. Odpowiesz, też kochałem. I nic prócz żalu nie złaczy nas. W tym dziwnym życiu, śmiesznym balu. Miłości niewyznanych. Bladym tancerzom gra cichutko orkiestra salonowa, a pod orkiestry każdą nutką podpisać można słowa. Miłośc czas ją syci jak wino, wyobraźnia upiększa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bajora uznaję za mistrza. W tak prostych słowa oddaje to co najbardziej skomplikowane. Przedstawia zapomniane prawdy. Dzis miłość kojarzy się tylko z seksem. A gdzie poszukiwanie prawdziwego uczucia? Przyjaźni, zaufania, szacunku? Gdzie te piekne wspomnienia? A może to ja jestem zbyt sentymentalna? A może poprostu nie nadążam za tym światem i do niego nie pasuję?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-6158819199703216598?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/6158819199703216598/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=6158819199703216598' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6158819199703216598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6158819199703216598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/bladym-tancerzom-gra-cichutko.html' title='Bladym tancerzom gra cichutko.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2382983851532468424</id><published>2008-10-17T22:44:00.003+05:30</published><updated>2008-12-18T22:46:03.856+05:30</updated><title type='text'>[...]</title><content type='html'>i zapomij że jesteś, gdy mówisz, że kochasz..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2382983851532468424?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2382983851532468424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2382983851532468424' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2382983851532468424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2382983851532468424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/blog-post_17.html' title='[...]'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2889034754763555041</id><published>2008-10-14T12:37:00.008+05:30</published><updated>2008-12-18T22:47:08.423+05:30</updated><title type='text'>Kłamca?</title><content type='html'>Kłamię.&lt;br /&gt;Sprytnie oszukałam.&lt;br /&gt;nawet samą siebie.&lt;br /&gt;Zakładam maskę&lt;br /&gt;gram. Parszywy teatr.&lt;br /&gt;Dziurawa scena.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znakomita rola.&lt;br /&gt;Kończę sztukę. Oklaski.&lt;br /&gt;Kurtyna w dół.&lt;br /&gt;Przegrałam wszystko.&lt;br /&gt;Szukam ujścia&lt;br /&gt;uczuć.&lt;br /&gt;Zamykam za sobą wszystkie drzwi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Człowiek istota stadna. Poszukuje ludzi, towarzystwa. A ja się do tego nie nadaję. Ja wolę moją samotnie. Nie, nie jestem typem buntownika (chociaż może). Lubię towarzystwo ludzi, ale tylko pod jednym warunkiem: że sama sobie tych ludzi dobieram. Nie broń Boże, nigdy nie szufladkowałam nikogo. Poprostu są tacy z którymi najzwyczajniej w świecie nie mam ochoty spędzać i poświęcać im czasu. Ile to się nieraz muszę natrudzić, żeby komuś coś przykrego nie powiedzieć. Należe do osób bardzo szczerych stąd ta moja skłonność do stwarzania sobie  problemów. Lubię tylko jasne i klarowne sytuacje. Bez niedomówień. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2889034754763555041?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2889034754763555041/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2889034754763555041' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2889034754763555041'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2889034754763555041'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/kami.html' title='Kłamca?'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-6302025150914977774</id><published>2008-10-13T23:44:00.005+05:30</published><updated>2008-12-18T22:47:53.705+05:30</updated><title type='text'>!?</title><content type='html'>Beztrosko!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-6302025150914977774?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/6302025150914977774/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=6302025150914977774' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6302025150914977774'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6302025150914977774'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/blog-post_13.html' title='!?'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2216715430975295370</id><published>2008-10-12T20:49:00.004+05:30</published><updated>2008-12-18T22:48:54.784+05:30</updated><title type='text'>Love is possible.</title><content type='html'>Czasem trzeba sięgnąć dna, aby z powrotem się odbić. Sięgamy dna, aby potem było lepiej. Taka jest naturalna kolej rzeczy i chcą nie chcąc nie możemy tego uniknąć... życie nigdy nie było i nie będzie usłane różami. Jeśli już coś mamy wspólnego z różami, to chyba tylko kolce boleśnie wbijające się w stopy podczas wędrówki zycia. Co prawda teraz strasznie pada w moim życiu, a burze z piorunami są na porządku dziennym, to jednak trzymam sie kurczowo myśli, iż po każdej burzy wschodzi słońce.  Wydarzenia mojego życia, doświadczenie, które nabywam z każdym kolejnym dniem sprawiają, że wiem, iż na wszysko jest pora - na cierpienie również.  A ja mogę tylko stać i trwać niczym pionek, pragne tylko uodpornic się na to. Przetrwam, bo muszę. Znam początek mojej historii, końca nie zna nikt, no może oprócz tego tam u góry. A przecież nikt za mnie nie przeżyje mojego życia. Mam ochotę krzyczeć, skakać i tupać nogami ze złości i rozpaczy, to wiem, że czasem naprawdę muszę sięgnąć dna, aby się odbić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możliwa?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2216715430975295370?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2216715430975295370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2216715430975295370' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2216715430975295370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2216715430975295370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/love-is-possible.html' title='Love is possible.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-174040663521709194</id><published>2008-10-11T21:17:00.007+05:30</published><updated>2009-09-13T02:38:07.503+05:30</updated><title type='text'>Malarka.</title><content type='html'>Pędzelkiem&lt;br /&gt;Moich włosów,&lt;br /&gt;Namaluję &lt;br /&gt;Najmilszą pieszczotę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powolne &lt;br /&gt;Pociągnięcia&lt;br /&gt;Za uszami,&lt;br /&gt;W kolorze dreszczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieśmiałe&lt;br /&gt;Pacnięcia&lt;br /&gt;Wzdłuż szyi,&lt;br /&gt;O barwie&lt;br /&gt;Gęsiej skórki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obszerne &lt;br /&gt;Smagnięcia&lt;br /&gt;Na ramionach,&lt;br /&gt;W odcieniu&lt;br /&gt;Fali rozkoszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tylko ust&lt;br /&gt;Nie namaluję.&lt;br /&gt;One &lt;br /&gt;Już dawno,&lt;br /&gt;Pokryte wilgocią,&lt;br /&gt;Najzdolniejszego malarza-&lt;br /&gt;Języka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-174040663521709194?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/174040663521709194/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=174040663521709194' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/174040663521709194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/174040663521709194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/serce-za-gupie-jest.html' title='Malarka.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-3053609244701576310</id><published>2008-10-11T21:06:00.004+05:30</published><updated>2008-10-11T21:21:00.438+05:30</updated><title type='text'>Keine Ahnung!</title><content type='html'>Nie mam pojęcia. Co dalej robić, co o tym wszystkim myśleć. Dziś zrobiłam kolejną głupotę. Mam niebywały dar komplikowania sobie życia. Zazdroszczę ludziom ich spokoju. Ja z siebie samej nie mogę wykrzesać ani sekundy optymizmu.&lt;br /&gt;Udaję, sztucznie się uśmiechając przez łzy. Brakuje mi zrozumienia. Chciałabym mieć kogoś, komu mogłabym się wygadać, powiedzieć szczerze całą prawdę. Może wtedy nie czułabym się taka zdołowana i przybita.&lt;br /&gt;Idę pokrętną ścieżką coraz próbując przeskoczyć leżace na niej kamienie. Bez skutku. Przewracam się. Nie mam siły wstać. Każdy kolejny upadek jest bardziej bolesny. Zabiera ostanie resztki nadziei. Głupiej nadziei.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-3053609244701576310?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/3053609244701576310/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=3053609244701576310' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3053609244701576310'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/3053609244701576310'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/keine-ahnung.html' title='Keine Ahnung!'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5098691802871658566</id><published>2008-10-11T11:36:00.005+05:30</published><updated>2008-12-18T22:51:36.578+05:30</updated><title type='text'>A co?</title><content type='html'>Proza życia. Ścieram swój uśmiech ze starych zdjęć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5098691802871658566?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5098691802871658566/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5098691802871658566' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5098691802871658566'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5098691802871658566'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/co.html' title='A co?'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2869066071695083098</id><published>2008-10-09T11:08:00.001+05:30</published><updated>2008-10-09T11:12:10.533+05:30</updated><title type='text'>Łatwopalni.</title><content type='html'>Znam ludzi z kamienia,&lt;br /&gt;Co będą wiecznie trwać&lt;br /&gt;Znam ludzi z papieru,&lt;br /&gt;Co rzucają się na wiatr  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A my tak łatwopalni&lt;br /&gt;Biegniemy w ogień,&lt;br /&gt;By mocniej żyć&lt;br /&gt;A my tak łatwopalni&lt;br /&gt;Tak śmiesznie mali&lt;br /&gt;Dosłowni zbyt&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że można inaczej żyć&lt;br /&gt;Oszukać, odbić czas&lt;br /&gt;Wiem jak zimno potrafi być&lt;br /&gt;Gdy wszystko jest ze szkła&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat między wierszami&lt;br /&gt;Największy ukrył skarb&lt;br /&gt;Wiesz - w to miejsce czasami&lt;br /&gt;Odchodzi któryś z nas&lt;br /&gt;Odchodzi któryś z nas&lt;br /&gt;Odchodzi któryś z nas&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anonimie: ja nie daję szansy tylko jemu, ale i sobie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2869066071695083098?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2869066071695083098/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2869066071695083098' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2869066071695083098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2869066071695083098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/atwopalni.html' title='Łatwopalni.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-7607207261213897848</id><published>2008-10-08T21:33:00.005+05:30</published><updated>2009-09-13T02:39:45.079+05:30</updated><title type='text'>Sen i muzyka.</title><content type='html'>Chodź,&lt;br /&gt;Rozbudzę w Tobie słońce&lt;br /&gt;Letniej nocy, takie śpiące...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pocałuję Twoje skronie&lt;br /&gt;Zaczaruję gładkie dłonie&lt;br /&gt;Delikatnie kołdrę zsunę&lt;br /&gt;I poruszę czułą strunę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagram dla Ciebie muzykę&lt;br /&gt;Wpierw cichą jak szmer&lt;br /&gt;Nad leśnym strumykiem&lt;br /&gt;Tylko pozwól zostać mi smykiem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Ty, bądź mi wiolonczelą&lt;br /&gt;Gdzieś ukrytą pod pościelą&lt;br /&gt;Gdzieś z atłasów wydobytą&lt;br /&gt;Nastrojoną tą muzyką...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja Cię porwę nut kaskadą&lt;br /&gt;Ku rozkoszy wodospadom&lt;br /&gt;Ku miłosnym serenadom..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A gdy w końcu opadniemy&lt;br /&gt;Gdy dogoni nas brzask niemy&lt;br /&gt;My już tam będziemy..&lt;br /&gt;W tej zwiewnej, błogiej krainie&lt;br /&gt;której Sen Nocy Letniej&lt;br /&gt;Niech będzie na imię...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-7607207261213897848?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/7607207261213897848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=7607207261213897848' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7607207261213897848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7607207261213897848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/przepraszam.html' title='Sen i muzyka.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-7883512599146976008</id><published>2008-10-06T00:35:00.000+05:30</published><updated>2008-10-06T00:36:12.301+05:30</updated><title type='text'>..</title><content type='html'>Jestem homofobem. Tego bałam się najbardziej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-7883512599146976008?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/7883512599146976008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=7883512599146976008' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7883512599146976008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7883512599146976008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/blog-post.html' title='..'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-6118917677871121328</id><published>2008-10-05T00:51:00.003+05:30</published><updated>2008-10-05T00:57:51.258+05:30</updated><title type='text'>Most dwojga serc.</title><content type='html'>Nie umiesz być niczyja.&lt;br /&gt;Wiem,&lt;br /&gt;Tęsknota cię zabija,&lt;br /&gt;Wiem,&lt;br /&gt;A jednak nie rozumiem.&lt;br /&gt;Chcę&lt;br /&gt;Rozpalić tu ognisko.&lt;br /&gt;Chcę&lt;br /&gt;Być z tobą bardzo blisko,&lt;br /&gt;Chcę,&lt;br /&gt;A jednak wciąż nie umiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybuduję most&lt;br /&gt;Nad najszerszą z rwących rzek,&lt;br /&gt;Abyś mogła przejść&lt;br /&gt;Na mój brzeg.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybuduję most&lt;br /&gt;Z rozświetlonych słońcem chmur;&lt;br /&gt;Złączę morza szum&lt;br /&gt;Z ciszą gór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ty wiesz,&lt;br /&gt;Pozostać nie chcę niczyj.&lt;br /&gt;Wiesz,&lt;br /&gt;Moja tęsknota krzyczy.&lt;br /&gt;Wiesz,&lt;br /&gt;A jednak mi uciekasz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ty chcesz&lt;br /&gt;Niepokój swój pokonać.&lt;br /&gt;Chcesz&lt;br /&gt;Naprawdę się przekonać.&lt;br /&gt;Chcesz,&lt;br /&gt;Za długo jednak czekasz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybuduję most&lt;br /&gt;Nad najszerszą z rwących rzek&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybudujmy most -&lt;br /&gt;Niech już nie dzieli nas.&lt;br /&gt;Złączmy z nowym dniem&lt;br /&gt;Przeszły czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybudujmy most,&lt;br /&gt;Co połączy światy dwa.&lt;br /&gt;Jednym jesteś ty,&lt;br /&gt;Drugim ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybudujmy most,&lt;br /&gt;Zapatrzeni w tęczę tęcz!&lt;br /&gt;Wybudujmy most&lt;br /&gt;Dwojga Serc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybudujmy most,&lt;br /&gt;Co połączy z nocą dzień,&lt;br /&gt;Z lodem ognia żar,&lt;br /&gt;Z blaskiem cień.&lt;br /&gt;  &lt;br /&gt;Zawsze mnie męczyło  "gwiazdorstwo" pana Rubika. Ale ta piosenka idealnie pasuje do naszej/mojej sytuacji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-6118917677871121328?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/6118917677871121328/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=6118917677871121328' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6118917677871121328'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6118917677871121328'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/most-dwojga-serc.html' title='Most dwojga serc.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-4512870441316015155</id><published>2008-10-04T00:20:00.007+05:30</published><updated>2009-09-13T00:32:52.862+05:30</updated><title type='text'>Weekend!</title><content type='html'>Mam swój upragniony weekend. Ostatnio złapałam się na tym,  że moje zycie kręci się od piątku do piątku. We wszystko wkradła sie rutyna. Funkcjonuję według utartych schematów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś zostałam bardzo niesprawiedliwie oskarżona. Poczułam sie urażona, pomimo tego, że sama sobie na to zasłużyłam. Tradycyjnie juz są dwie strony medalu. &lt;br /&gt;Jestem już tym wszystkim zmęczona. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-4512870441316015155?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/4512870441316015155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=4512870441316015155' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4512870441316015155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4512870441316015155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/weekend.html' title='Weekend!'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2215596385108235249</id><published>2008-10-03T00:42:00.003+05:30</published><updated>2009-09-13T00:33:47.906+05:30</updated><title type='text'>So la la</title><content type='html'>Marzę tylko o weekendzie. Natłok zajęć mnie wykańcza -  psychicznie i fizycznie. Nie umiem być w dwóch miejscach jednocześnie. Wychodzi w tym miejscu mój chory perfekcjonizm, ale to już inna historia. Dużo rzeczy zaniedbuję, później sama siebie usprawiedliwiam. W przerwach staram się nadrobić kolejne nawarstwiające się zaległości. Brak czasu na rozrywki, na spotkania z przyjaciółmi.  &lt;br /&gt;Miałam nie narzekać, ale to co napisałam powyżej to uznam za chwilową słabość. A co mi tam!&lt;br /&gt;Jakoś dziwnie mnie ciągnie to tego bloga.  Już go chyba polubiłam, przyzwyczaiłam się że mogę tu zawsze wejść. Wygadać się. Albo tylko pomilczeć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2215596385108235249?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2215596385108235249/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2215596385108235249' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2215596385108235249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2215596385108235249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/so-la-la.html' title='So la la'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-837274965400820295</id><published>2008-10-02T00:48:00.007+05:30</published><updated>2008-12-18T22:54:37.265+05:30</updated><title type='text'>Samotni jak gwiazdy</title><content type='html'>Czasem tak po ludzku&lt;br /&gt;współczujesz nam - Boże&lt;br /&gt;bo nawet Ty nie zawsze&lt;br /&gt;pomóc nam już możesz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie żebyś boskość&lt;br /&gt;czy moc swoją tracił&lt;br /&gt;lecz zbyt jasno widzisz&lt;br /&gt;że my wciąż mali tacy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chowasz więc nasze sprawy&lt;br /&gt;do bocznej kieszeni&lt;br /&gt;i czasem zapominasz&lt;br /&gt;że my tu na Ziemi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Upojna noc z książkami..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-837274965400820295?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/837274965400820295/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=837274965400820295' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/837274965400820295'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/837274965400820295'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/stare-dobre-maestwo-samotni-jak-gwiazdy.html' title='Samotni jak gwiazdy'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5561726240383545848</id><published>2008-10-01T20:13:00.007+05:30</published><updated>2009-09-13T00:34:51.785+05:30</updated><title type='text'>Czerwień warg mych z twymi złączyć.</title><content type='html'>Chcę ubrana w swe słabości&lt;br /&gt;Czerwień warg mych z twymi złączyć&lt;br /&gt;Czuć tak bliskość by&lt;br /&gt;Spijać z ust twych słowa&lt;br /&gt;I głód nasycić przed rozstaniem&lt;br /&gt;W jeden wieczór - ten ostatni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śpiewam sobie pod nosem :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5561726240383545848?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5561726240383545848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5561726240383545848' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5561726240383545848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5561726240383545848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/10/czerwie-warg-mych-z-twymi-zczy.html' title='Czerwień warg mych z twymi złączyć.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-8119345823450280470</id><published>2008-09-30T00:36:00.006+05:30</published><updated>2009-09-13T00:36:03.793+05:30</updated><title type='text'>My.</title><content type='html'>My&lt;br /&gt;Każde z osobna słabe,  wątłe,  zagubione&lt;br /&gt;Już nie "ja" i "on"&lt;br /&gt;Ale "my"&lt;br /&gt;Razem silni&lt;br /&gt;Do szaleństwa zakochani&lt;br /&gt;Każdy dzień innym, bo z Tobą spędzony&lt;br /&gt;Nie oddam, żadnej minionej minuty, każdą skrzętnie chowam w mojej głowie&lt;br /&gt;Wyciągnę je  w złej godzine i będę się cieszyć każdym wspomnieniem&lt;br /&gt;Naszym wspomnieniem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Narazie to nie mój problem. Po prostu tekst mi sie podobał.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-8119345823450280470?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/8119345823450280470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=8119345823450280470' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8119345823450280470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/8119345823450280470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/my.html' title='My.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-6983629076299234146</id><published>2008-09-29T11:51:00.007+05:30</published><updated>2008-10-01T19:30:47.556+05:30</updated><title type='text'>Jak?</title><content type='html'>Szaleństwo. Niezdecydowanie. Rzucam się po kątach. Szukam tego co dla mnie najlepsze (czyt. najwygodniejsze). Chaotycznie porządkuje swój świat. Raz znajduje siłe, aby walczyć ze wszystkim i ze wszystkimi. A za chwilę kulę się w sobie, ze strachem o kolejne bolesne ciosy.  Stabilizacji to ja chyba nigdy nie doświadczę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytam sobie Regułę Karmelu, oto nieliczne fragmenty o mówieniu..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(75) Aluzja do Prz 10,19. Autor Księgi Przysłów bada w rozdziale 10 związek, jaki istnieje pomiędzy słowami a czynami człowieka: czyn rodzi się w sercu, następnie, zanim stanie się fizyczną rzeczywistością, uzewnętrznia się w słowach. Słowo i czyn, słowo i serce to jakby jedna rzeczywistość. Stan serca człowieka może być łatwo rozpoznany z jego słów. Kto dużo mówi, ten ukrywa w swoim sercu wiele rzeczy (10,10-11 oraz 14 i 18), jego sumienie nie jest spokojne, ale coś mu wyrzuca. Nadmierne mówienie wskazuje na złe zamiary, które z biegiem czasu zmaterializują się w konkretnych czynach. Zachowanie się mądrego człowieka jest inne: jego słowa są właściwie dobrane i godne uwagi (10,21), są źródłem życia (10,11), doświadczenia i mądrości (10,13 i 19), rozsiewają dobroć (10,32).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(76) Aluzja do Prz 13,3. Ponieważ pomiędzy mową serca a wynikającymi z niej czynami istnieje wewnętrzna i nierozerwalna więź, tylko ten, kto umie czuwać nad swoją mową, uchroni swoje serce od zła: Kto ust swych strzeże - ten strzeże życia (13,3). Parafrazując to zdanie możemy powiedzieć, że kto otwiera swoje usta bez opamiętania i roztropności, rani siebie i powinien się liczyć ze zgubnymi skutkami swego gadulstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(77) Aluzja do Syr 20,8. W rozdziale 20 Księgi Syracha znajduje się wiele uwag dotyczących relacji pomiędzy gadulstwem a powściągliwością w mowie. Chociaż w obydwu przypadkach ma miejsce komunikowanie się, to jednak autor opowiada się za powściągliwością w mowie. Osoba, która umie strzec swych ust, nie alienuje się od świata i wydarzeń, ale staje się naprawdę sobą (20,27), zdobywa powagę i uznanie (20,5 i 13), umie właściwie zachować się w trudnych sytuacjach, a jej milczenie nie wynika z niewiedzy lecz z mądrości (20,1 i 6-7). Natomiast osoba gadatliwa zawsze będzie potykać się o owoce swego gadulstwa (20,18), budzi odrazę (20,8), nie jest w stanie wytworzyć wokół siebie relacji przyjaźni i zaufania (20,16-17 i 19-20)."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-6983629076299234146?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/6983629076299234146/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=6983629076299234146' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6983629076299234146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6983629076299234146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/jak.html' title='Jak?'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-7264396922732569279</id><published>2008-09-28T01:41:00.004+05:30</published><updated>2008-12-18T23:03:02.878+05:30</updated><title type='text'>Co robię?</title><content type='html'>Podrzucam własne marzenia swoim wrogom, może kiedyś zginą przy ich realizacji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-7264396922732569279?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/7264396922732569279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=7264396922732569279' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7264396922732569279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7264396922732569279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/co-robi.html' title='Co robię?'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-7788800566965794986</id><published>2008-09-27T00:08:00.004+05:30</published><updated>2008-12-18T23:12:57.840+05:30</updated><title type='text'>"..."</title><content type='html'>Siedzimy na dachach bawimy się w powietrze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-7788800566965794986?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/7788800566965794986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=7788800566965794986' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7788800566965794986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/7788800566965794986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/siedzimy-na-dachach-bawimy-si-w.html' title='&quot;...&quot;'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5392504144820466712</id><published>2008-09-26T01:10:00.004+05:30</published><updated>2009-09-13T00:37:19.546+05:30</updated><title type='text'>Taaaak!</title><content type='html'>Tendencyjnie stwarzam sobie problemy. Zasługuję na miano mistrza w utrudnianiu sobie życia. Komplikuję każdy krok. Chciałabym wszystkie problemy schować do bocznej kieszeni. Za dużo wymagam od siebie i od niego. Z uporem maniaka idę pod prąd. Rozdrapuję stare rany. Muszę przyzwyczaić się się  do swojej głupoty. W uczuciach skaczę po ekstremach. Ze skrajności wpadam w skrajność. Drażni mnie głupota ludzka. I moja własna oczywiście też. Nie lubię popadać w bezsilność. Wtedy nie wiem, czy na siłę zmieniać świat czy dać sobie spokój i czekać co przyniesie los. Nie lubię kłamstwa. I wolę najgorszą prawdę, niż najlepsze kłamstwo. Szukam siebie w tym wszystkim. Tego co lubię co mnie interesuje. Czegoś co mnie zaciekawi. Rozglądam się za czymś lepszym. Rozkoszuję się chwilą ciszy, poszukując ukojenia w muzyce. Szukam dobra w innych, znaczy, staram się. Patrzę na człowieka i szukam jego cech zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Cholera, tych drugich odnajduję więcej. Dlaczego tak się dzieje!? Kończę, bo jak to mówiła moja wychowawczyni "kaszanka mi się zrobiła"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja ciasnota umysłowa się rozszerza!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5392504144820466712?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5392504144820466712/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5392504144820466712' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5392504144820466712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5392504144820466712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/taaaak.html' title='Taaaak!'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-6998455042974979558</id><published>2008-09-25T00:40:00.012+05:30</published><updated>2008-09-26T00:00:08.077+05:30</updated><title type='text'>!</title><content type='html'>Koncepcja historiozoficzna św. Augusta&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-6998455042974979558?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/6998455042974979558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=6998455042974979558' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6998455042974979558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6998455042974979558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/nie-lubi.html' title='!'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2083384486450675930</id><published>2008-09-24T19:29:00.005+05:30</published><updated>2009-09-13T00:37:50.113+05:30</updated><title type='text'>Tęsknie!</title><content type='html'>Tęsknie, za palącym gorącym słońcem. Za szczytami Tatr. Lazurową wodą Morskiego Oka. Za beztroskim uśmiechem. Snopkiem zboża na babci polu. Wielkim muchomorem pod Dębem. Panicznym śmiechem. Kwileniem Kawki. Chwilą spokoju.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2083384486450675930?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2083384486450675930/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2083384486450675930' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2083384486450675930'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2083384486450675930'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/tsknie.html' title='Tęsknie!'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-835523508254165453</id><published>2008-09-23T23:35:00.006+05:30</published><updated>2009-09-13T00:39:12.143+05:30</updated><title type='text'>Znów przynudzam.</title><content type='html'>Nie chcę smęcić i się dołować. Ale niestety dzisiaj sobie na to pozwalam. Od jutra już wszystko będzie OK, ale dzisiaj zaliczam do dni, których opis widziałam wczoraj na jakimś T-shircie: 'Wstać-przeżyć-położyć się... Jakoś nie tak. &lt;br /&gt;W takich (i nie tylko takich) momentach Przyjaciele, to świetna sprawa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Jaka siła jest w splecionych mocno dłoniach, jaką moc ma spojrzenie w ludzkie oczy, jak dobrze jest, gdy ludzi łączy przyjaźń, każdy dzień inaczej się kończy"&lt;br /&gt; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-835523508254165453?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/835523508254165453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=835523508254165453' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/835523508254165453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/835523508254165453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/znw-przynudzam.html' title='Znów przynudzam.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5918773226889202471</id><published>2008-09-23T01:24:00.004+05:30</published><updated>2009-09-13T00:40:14.492+05:30</updated><title type='text'>Spokój.</title><content type='html'>Jest ciężko, choroba daje się we znaki. Czuję się fatalnie. Do tego masa obowiązków, których się podjęłam. Chyba za dużo tego. Natłok zajęć całkowicie rujnuje moją codzienność. Z trudem znajduję czas.  Wszystko musi być wykonane idealnie. Ten perfekcjonizm mnie kiedyś zrujnuje. Oparcia szukam w muzyce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na przekór światu samotności drwię,&lt;br /&gt;Udaje że nic nie zmieniło się,&lt;br /&gt;Wzruszeniem ramion żegnam każdy dzień,&lt;br /&gt;Wieczorem mnie opuszcza własny cień,&lt;br /&gt;Rankiem powraca smutny kryjąc wstyd,&lt;br /&gt;Przeprasza że się włóczył długo zbyt,&lt;br /&gt;Lecz w nocy szept wsłuchany pragnął znów,&lt;br /&gt;Przypomnieć sobie barwę Twoich słów.....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5918773226889202471?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5918773226889202471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5918773226889202471' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5918773226889202471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5918773226889202471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/spokj.html' title='Spokój.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-1599952160653986253</id><published>2008-09-22T00:39:00.001+05:30</published><updated>2008-09-24T21:56:02.879+05:30</updated><title type='text'>Modlitwa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.opusdei.pl/image/modlitwa.jpg"&gt;&lt;img src="http://www.opusdei.pl/image/modlitwa.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aniele Boży&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aniele Boży Stróżu mój&lt;br /&gt;ty właśnie nie stój przy mnie&lt;br /&gt;jak malowana lala&lt;br /&gt;ale ruszaj w te pędy&lt;br /&gt;niczym zając po zachodzie słońca&lt;br /&gt;skoro wygania nas&lt;br /&gt;dziesięć po dziesiątej&lt;br /&gt;ostatni autobus&lt;br /&gt;jamnik skaczący na smycz&lt;br /&gt;smutek jak akwarium z jedną złotą rybką&lt;br /&gt;hałas&lt;br /&gt;cisza&lt;br /&gt;trumna jak pałacyk&lt;br /&gt;ładne rzeczy gdybyśmy stanęli&lt;br /&gt;jak dwa świstaki&lt;br /&gt;i zapomnieli&lt;br /&gt;że trzeba stąd odejść Anioł&lt;br /&gt;są takie chwile kiedy się odchodzi&lt;br /&gt;od Aniołów Stróżów nawet Cherubinów&lt;br /&gt;od tych co wysoko&lt;br /&gt;od tych co w pobliżu -&lt;br /&gt;do Jezusa człowieka&lt;br /&gt;niziutko na ziemi&lt;br /&gt;Anioł nie zrozumie nie wisiał na krzyżu&lt;br /&gt;i miłość zna za łatwą skoro nie ma ciała&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ks.  Twardowski&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-1599952160653986253?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/1599952160653986253/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=1599952160653986253' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1599952160653986253'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1599952160653986253'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/modlitwa.html' title='Modlitwa'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-6758329772654647236</id><published>2008-09-21T14:58:00.004+05:30</published><updated>2008-09-21T15:12:40.215+05:30</updated><title type='text'>Barwy życia.</title><content type='html'>Wciąż tułam się, błyskawicznie przechodzę ze skrajności w skrajność.  Jak to śpiewa Bajor:  "ze strzępów radości powszednich los swój tkasz z tęsknoty, otuchy, nadziei, układasz swój świat w swym mieście, z domami bez pięter grasz czartem o niebo w tym piekle, które Bóg, wyprawił nam..." tak i ja. Żyję ślepą nadzieją. Kłócę się o lepszy czas. Szukając innej drogi wyjścia. &lt;br /&gt;Już za chwilę,  szybkim ruchem ocieram łzy, wchodze w świat ludzkich radości. Wkradam się w czyjeś życie i trwam w nim dopóki mnie ktoś z niego nie wyrzuci. Nie myślę o swojej rzeczywistości. Błagam Boga, aby zabrał to co mi dał i pytam powtarzając za Edytą Geppert  '"Czemu mi dałeś wiare w cud a potem odebrałeś wszystko?"&lt;br /&gt;Niczego tak bardzo nie pragnę, jak spokoju. Chwili stabilizacji i pewności.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-6758329772654647236?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/6758329772654647236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=6758329772654647236' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6758329772654647236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/6758329772654647236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/barwy-ycia.html' title='Barwy życia.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-4982891037252211588</id><published>2008-09-20T00:34:00.009+05:30</published><updated>2009-09-13T00:42:49.868+05:30</updated><title type='text'>Życie to nie jebajka.</title><content type='html'>Dzisiejszy, a właściwie juz wczorajszy dzień był straszny. Tak dużo się działo, że nie byłam w stanie tego ogarnąć.  Nieprzyjemne rozmowy. Wcisnęłam słabe kłamstwo i uciekłam. Nie chciałam aby kto kolwiek widział moje łzy. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-4982891037252211588?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/4982891037252211588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=4982891037252211588' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4982891037252211588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/4982891037252211588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/ycie-to-nie-jebajka.html' title='Życie to nie jebajka.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5781683047791069864</id><published>2008-09-19T00:46:00.003+05:30</published><updated>2009-09-13T00:45:45.364+05:30</updated><title type='text'>Sen.</title><content type='html'>Kolejna bezsenna noc. Włóczę się. Szukam miejsca gdzie mogę się chociażby na chwilę zatrzymać. Włączam muzykę. Głos odbija się od ścian i z dużym upóźnieniem trafia do mnie. Analizuję każde słowo.  Zachwyca mnie, że mężczyzna może  z taką czułością mówić o miłości.  Z głośnika sączy się Stare Dobre Małżeństwo. Tak trudne prawdy ubierane w tak proste słowa. Miałam ciężką rozmowę. Kolejne cholerne złudzenie. Rodzi się też kolejna myśl. I znika, tak szybko jak się pojawiła. Pozostaje niedosyt. Spróbuję zasnąć. W  tle jednak słyszę Krzysztofa Myszkowskiego.. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czwarta nad ranem&lt;br /&gt;Może sen przyjdzie&lt;br /&gt;Może mnie odwiedzisz&lt;br /&gt;Czwarta nad ranem&lt;br /&gt;Może sen przyjdzie&lt;br /&gt;Może mnie odwiedzisz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czemu cię nie ma na odległość ręki?&lt;br /&gt;Czemu mówimy do siebie listami?&lt;br /&gt;Gdy ci to śpiewam - u mnie pełnia lata&lt;br /&gt;Gdy to usłyszysz - będzie środek zimy&lt;br /&gt;Czemu się budzę o czwartej nad ranem&lt;br /&gt;I włosy twoje próbuję ugłaskać&lt;br /&gt;Lecz nigdzie nie ma twoich włosów&lt;br /&gt;Jest tylko blada nocna lampka&lt;br /&gt;Łysa śpiewaczka..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kolejna chwila urwana w połowie, odeszła bezpowrotnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5781683047791069864?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5781683047791069864/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5781683047791069864' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5781683047791069864'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5781683047791069864'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/sen.html' title='Sen.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5875176951802373704</id><published>2008-09-18T10:27:00.008+05:30</published><updated>2009-09-13T00:48:30.536+05:30</updated><title type='text'>Życie przerywam w pół zdania.</title><content type='html'>Poranek nie zapowiadał się zbyt dobrze. Obudzona o dziesięć minut za późno z trudem wstaję. Głowa spuchnięta, w głowie mętlik. Wdzierający się głód skutecznie mnie budzi. Brrrr.. okropną jesień mamy tego lata! Przypominam sobie dzisiejszą datę. Jeden z najgorszych dni mojego życia. Każdy kolejny raz boli coraz bardziej. Wracają nie zatarte do końca wspomnienia. Nie umiem się pogodzić z pewnymi faktami. A w  pamięci wszystko tam bardzo świeże. Zastanawiam się czy ja może tylko udawałam. Może tak naprawdę to nie chciałam zapomnieć. Co mi z tego przychodzi? Jeszcze gorsze zdołowanie. Rany się nie goją, ropieją coraz bardziej. To co dla innych jest naturalne, dla mnie staje się dziwaczne. Wmawiam sobie coś czego nie ma. Samą siebie chcę oszukać. Dopiero po jego śmierci uświadomiłam sobie, jak wiele dla mnie znaczył. Odgrywając rolę pierwszoplanową. Tworząc dekoracje do mojego życia. Starając się zmienić scenariusz na moją korzyść. Będąc. Na pocieszenie mogę dodać, że bardzo chciałabym, aby był szczęśliwy. Tam gdzieś daleko.. tylo na jego szczęściu mi zależy. Nie ma go przy mnie, teraz kiedy byłby mi najbardziej potrzebny. Kiedy walczę z samą sobą. Kiedy życie przerywam w pół zdania.. Pod nosem nucę sobie piosenkę..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ty, Panie tyle czasu masz,&lt;br /&gt;Mieszkanie w chmurach i błękice,&lt;br /&gt;A ja na głowie mnóstwo spraw&lt;br /&gt;I na to wszystko jedno życie.&lt;br /&gt;A skoro wszystko lepiej wiesz,&lt;br /&gt;Bo patrzysz na nas z lotu ptaka,&lt;br /&gt;To powiedz czemu tak mi jest,&lt;br /&gt;Że czasem tylko siąść i płakać.&lt;br /&gt;Ja się nie skarżę na swój los,&lt;br /&gt;Potulna jestem jak baranek&lt;br /&gt;I tylko mam nadzieję że,&lt;br /&gt;Że chyba wiesz co robić Panie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Geppert "Zamiast"&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5875176951802373704?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5875176951802373704/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5875176951802373704' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5875176951802373704'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5875176951802373704'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/zycie-przerywam-w-p-zdania.html' title='Życie przerywam w pół zdania.'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5109611231448174065</id><published>2008-09-17T18:55:00.004+05:30</published><updated>2008-09-17T19:58:33.355+05:30</updated><title type='text'>Zanim powiesz kocham...</title><content type='html'>Bardzo dawno temu wpadła mi w ręce książka ks. Malińskiego. Podobnie jak w przypadku ks. Pawlukiewicza, zachwyciła mnie prostota słowa. Trafność myśli. Otwartośc, na tak ważne problemy: jak miłość, przyjaźń, seks. Zbior wskazówek jak żyć, aby innym było z nami dobrze i abyśmy sami w życiu byli szcześliwi oraz odnaleźli prawdziwe wartości potrzebne do szczęścia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jak zwykle spóźniłem się na rozpoczęcie spektaklu. Wpadłem na salę po trzecim dzwonku. Gdy przepychałem się na swoje miejsce, światła już gasły. Zasapany i zziajany klapnąłem na fotel. Kurtyna już szła w górę. Zdążyłem się jeszcze rozejrzeć, jakim towarzystwem obdarował mnie los na te trzy godziny, i wtedy zdumiałem się. Za starym człowiekiem, który był moim bezpośrednim sąsiadem, zobaczyłem najpiękniejszą dziewczynę świata. Całe szczęście, że siedziałem, a nie stałem, ale i tak omal nie zleciałem z krzesła. Brunetka o ciemnej karnacji, szczupła, cudowne wycięcie ust. Czarne oczy, czarne rzęsy. Profil - rozstąp się ziemio! Nie mam pojęcia, co się działo na scenie. Nie mogłem się doczekać przerwy. Wierciłem się, żeby móc od czasu do czasu na nią spojrzeć. Wreszcie koniec odsłony. Widownia jak na złość biła długo brawo. Wreszcie kurtyna. Światło. Byłem przekonany, że to wszystko bajka - efekty zmroku - że światło pokaże prawdę: zwyczajną dziewczynę. Ale nie. Wprost przeciwnie. Dopiero wtedy przekonałem się, jak jest piękna. Wstała, by wyjść do foyer. Okazało się, że jest z rodziną. Ten starszy pan to był jej dziadek. Oprócz tego siedzieli w tym samym rzędzie ojciec i matka. Nie miałem jak nawiązać znajomości. Ale wróciłem po przerwie trochę wcześniej. Udało mi się pomóc dziadkowi, potem poprzez niego zdołałem z nią wymienić parę słów. Studiuje medycynę. Znam nazwisko i adres. Pozwoliła mi zadzwonić do siebie.&lt;br /&gt;  Tego wszystkiego wysłuchałem wieczorem o dwudziestej czwartej. Zasypiałem i światło było już zgaszone, gdy zadzwonił dzwonek. Otworzyłem drzwi. Wpadł Tadek - miał już taki zwyczaj, że wpadał późnym wieczorem.&lt;br /&gt;  - Co jest? Stało się coś? - spytałem.&lt;br /&gt;  I wtedy opowiedział mi tę historię. Był podniecony. Miotał się po pokoju.&lt;br /&gt;  - No i co ksiądz na to?&lt;br /&gt;  - Pożyjemy, zobaczymy.&lt;br /&gt;  Chociaż przyznam się, że i mnie udzieliło się jego zainteresowanie. Pomyślałem: zobaczymy, co ona z Tadkiem zrobi.&lt;br /&gt;  Miłość to jest zauroczenie, zafascynowanie, oczarowanie - wszystkie te słowa nie oddają istoty rzeczy, ale posługujemy się nimi, ponieważ nie znajdujemy na razie lepszych. Jesteś pod czyimś czarem, jesteś kimś oczarowany, ale nie bez powodu: ten obiekt dla ciebie jest piękny, mówiąc dokładniej: jest wartością. Ty nie jesteś oczarowany majakami, złudą. To jest jakaś obiektywna wartość - osobowa. To zauroczenie sprawia, że dajesz - wszystko co masz i czym jesteś. Powiedzmy wyraźniej: miłość zmienia cię - ty otwierasz się, wychodzisz ze swojej małości i egoizmu - piękniejesz: zmieniasz się na korzyść pod wpływem miłości ku tamtemu człowiekowi. To nie jest tylko "granie roli", "maska" przywdziana na okres "zdobywania". To jest rzeczywiste przeobrażenie pod wpływem prawdziwej wartości tamtego człowieka. To już jest coś więcej niż stawanie się na wzór tego człowieka: obiektu twojej miłości. To jest stawanie się na wzór Dobra, które ci się przez tego człowieka ukazało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(ks. M. Maliński "Zanim powiesz kocham")&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W głowie znów mam mętlik. Gubię się, co chwila zmieniam zdanie. Próbuję coś zaczynać od nowa, ale znów sie poddaje. Zaczynam wierzyć, lecz znów burzę to co zbudowałam. Nic nie planuję, co ma być to będzie. Wierzę.. nie to chyba nie wiara. To ślepe dążenie za tym co uważam za dobre. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5109611231448174065?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5109611231448174065/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5109611231448174065' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5109611231448174065'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5109611231448174065'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/zanim-powiesz-kocham.html' title='Zanim powiesz kocham...'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-1927446622624885147</id><published>2008-09-16T19:31:00.003+05:30</published><updated>2009-09-13T00:50:22.445+05:30</updated><title type='text'>Ciągniemy dalej!</title><content type='html'>Czyli kolejne dni, tygodnie przed nami. &lt;br /&gt;Kolejne plany, marzenia.&lt;br /&gt;Kolejne zawody i rozczarowania.&lt;br /&gt;Jednym słowem: uroki zycia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-1927446622624885147?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/1927446622624885147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=1927446622624885147' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1927446622624885147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/1927446622624885147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/cigniemy-dalej.html' title='Ciągniemy dalej!'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-5389042941278939432</id><published>2008-09-15T22:45:00.005+05:30</published><updated>2008-09-15T22:55:03.823+05:30</updated><title type='text'>Ks. Piotr Pawlukiewicz</title><content type='html'>Bardzo dawno trafiłam na wykłady ks Piotra Pwlukiewicza (można wygooglować). Zachwyciła mnie prostota z jaką mówił. Bez problemu trafiał w sedno problemów. To człowiek, który trafia do samego środka serca, duszy, sumienia.. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CZYTANIE Z OCZU&lt;br /&gt;Kiedy udzielam ślubów, mówię do młodych: Stańcie do siebie twarzami, podajcie sobie ręce i powtarzajcie za mną słowa przysięgi małżeńskiej. I tu odkrycie: na 10 par, 7 nie patrzy sobie w oczy. Na mnie - na księdza patrzą, chociaż nie mnie przysięgają, tylko sobie. Znajomy starszy ksiądz powiedział: „Nie dziw się, oni się pierwszy raz z tak bliska widzą, kiedy jest jasno, więc się czują nieswojo". Szkoda, bo narzeczeństwo jest po to, by nauczyć się patrzeć w oczy i czytać z oczu. Przychodzą tacy zakochani do kancelarii, więc pytam, czy się kochają. „Na zabój!" - mówią. „To niech się pan odwróci i powie, jaki kolor oczu ma pańska dziewczyna" -nakazuję. On na to: „Kolor oczu? Gośka, jaki ty masz kolor oczu?".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;POKOCHAĆ KOMPLEKSY&lt;br /&gt;Młodzi często chcą być szybko razem, natychmiast wziąć ślub. Nie chcą „tracić" czasu, by się lepiej poznać. A po ślubie żona mówi: „On w ogóle nie wie, co się we mnie dzieje". Ale i ona przed ślubem nie przyjrzała mu się dobrze, co lubi, z jakimi kumplami trzyma, jak reaguje na stres, jakie ma kompleksy, bo każdy facet jakieś ma. I czas narzeczeństwa jest po to, żeby nauczyć się tych kompleksów, pokochać je, umieć na nie zaradzić. Po to jest czas chodzenia ze sobą. I dlatego Kościół mówi: „Nie współżyjcie przed ślubem, bo seks was bardzo zaangażuje i przesłoni wszystko inne, co w małżeństwie okaże się ważne". Błogosławiony chłopak, który potrafi powiedzieć dziewczynie: „Nie spotkam się dzisiaj z tobą na osobności, bo mogę cię skrzywdzić. Ja jestem bystry, ja cię namówię na seks". Dziewczyno, jak to usłyszysz od chiopaka, to idź do kościoia, uklęknij i podziękuj za niego. Są tacy ludzie. Bo miłości trzeba się mozolnie uczyć. Co znaczy słowo „kocham", jeśli kogoś nie stać na wyrzeczenia dla dobra miłości?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PIĘĆ MINUT DLA BOGA&lt;br /&gt;Poszedłem kiedyś po kolędzie do małżeństwa, które żyło ze sobą przez pół wieku. Pani domu poszła robić herbatę, a gospodarz do mnie w te słowa: „Proszę księdza, tak pięknej kobiety jak moja żona nie ma na całym świecie. Byłem kierowcą, jeździłem po Europie, ale drugiej takiej jak ona nie widziałem. Mówię: „Musieliście się niesamowicie dobrać, że tak się kochacie. - O, charaktery mamy paskudne - odpowiedział. -Tuż przed ślubem kłóciliśmy się potwornie. Dwa razy we mnie pierścionkiem zaręczynowym rzucała. I ktoś nam dał prezent ślubny -krucyfiks. Umówiliśmy się wtedy tak: kochanie, bierzemy ślub, ale codziennie wieczorem klękamy przed tym krzyżem na chwilę rozmowy z Bogiem. A jeśli się pokłócimy i któreś nie przyjdzie na modlitwę, to się przyznaje, że jest winne tej kłótni. I pokłóciliśmy się zaraz po ślubie, gdzie powiesić lustro. Ja mówię, że w przedpokoju, a żona, że w pokoju, bo jest śliczne. I mało brakowało, a lustro poleciałoby przez okno. Ale wieczorem idę na modlitwę. Żona uklękła z hukiem i klęczymy. Zaczynam: „Panie Boże, jak mi dajesz taką kobietę, to mi pomóż!". Ona mówi: „Wojska anielskie nie pokonają tego ciemnego umysłu!". Ksiądz nie uwierzy, ale myśmy kłócili się jeszcze przed krzyżem Pana Jezusa! A On do nas: „Dajcie już spokój, dzieci. I daliśmy" - skończył.&lt;br /&gt;Jeśli małżonkowie postanowią uroczyście: codziennie wspólna chwila modlitwy, to szanse na przetrwanie małżeństwa wzrosną. Bo miłość to nie jest patrzenie się w siebie. Miłość to patrzenie w tym samym kierunku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(fragmenty: "Serce masz jedno" Ks. Piotr Pawlukiewicz)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-5389042941278939432?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/5389042941278939432/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=5389042941278939432' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5389042941278939432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/5389042941278939432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/ks-piotr-pawlukiewicz.html' title='Ks. Piotr Pawlukiewicz'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4008794829901552484.post-2565009246639686789</id><published>2008-09-14T14:34:00.003+05:30</published><updated>2008-09-14T14:58:30.726+05:30</updated><title type='text'>Jeśli szukasz Chrystusa bez krzyża, możesz znaleźć krzyż bez Chrystusa!</title><content type='html'>Święto Podwyższenia Krzyża świetego. Stajemy pod krzyżem Chrystusa, podnosimy w górę głowy.  Patrzymy na wiszące ciało. Krzyż w czasach Chrystusa był znakiem nie tylko surowej kary, ale i hańby. Z chwilą śmierci Chrystusa na krzyżu, stał się on znakiem zwycięstwa nad szatanem i grzechem, chwały, chluby, mocy i nadziei. &lt;i&gt;Nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa. Pisze św. Paweł. Patrząc na krzyż. &lt;/i&gt;Patrząc na krzyż odnajdujemy życie wieczne, nie lekamy się śmierci.&lt;br /&gt;  Są w życiu chwile, kiedy wszystko się wali. Mamy wrażenie, że jesteśmy bezużyteczni, nie potrzebni. Gubimy się w swoich problemach.  Przytłoczeni przez ogrom bólu, nie radzimy sobie ze swoim życiem. Wtedy musimy zdać sobie sprawę, że obok nas jest Chrystus. Nie wolno nam się lękać. To On otrze łzy z naszego policzka.. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;GDY UMIERAŁ NA KRZYŻU&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy umierał na krzyżu&lt;br /&gt;cud się nie zdarzył&lt;br /&gt;żaden anioł nie pomógł&lt;br /&gt;deszcz nie obmył głowy&lt;br /&gt;piorun się zagapił gdzie indziej uderzył&lt;br /&gt;zaradna Matka Boska&lt;br /&gt;z cudem nie zdążyła&lt;br /&gt;wierzyć to znaczy ufać kiedy cudów nie ma&lt;br /&gt;cud chce jak najlepiej&lt;br /&gt;a utrudnia wiarę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                                                                     Ks. Jan Twardowski&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4008794829901552484-2565009246639686789?l=szelest-slow.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://szelest-slow.blogspot.com/feeds/2565009246639686789/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4008794829901552484&amp;postID=2565009246639686789' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2565009246639686789'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4008794829901552484/posts/default/2565009246639686789'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://szelest-slow.blogspot.com/2008/09/jeli-szukasz-chrystusa-bez-krzya-moesz.html' title='Jeśli szukasz Chrystusa bez krzyża, możesz znaleźć krzyż bez Chrystusa!'/><author><name>Anja.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17282737806188256787</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='21' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_lmiTSYCg0Hs/SgANIhmOeRI/AAAAAAAAAGw/_LPaFUnqop4/S220/od+iz3..jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
